W ubiegłym tygodniu WZA spółki Euroimplant (właśnie została przekształcona w spółkę akcyjną) zdecydowało o emisji nowych papierów i debiucie na NewConnect. Spółka chce przeprowadzić ofertę prywatną, a od wybranych inwestorów pozyskać około 25 mln zł. Tych szuka dla Euroimplantu Wrocławski Dom Maklerski.

- Nasza oferta jest skierowana przede wszystkim do instytucji finansowych, które potraktują taką inwestycję długoterminowo - mówi Andrzej Kisieliński, prezes Euroimplantu. Jest to o tyle istotne, że spółka pierwsze przychody może osiągnąć dopiero w drugiej połowie 2009 roku. Kiedy pokaże zyski? - Mamy własne prognozy, ale na razie nie możemy ich ujawnić - odpowiada prezes.

Długi okres oczekiwania na pozytywne wyniki finansowe skłonił też dotychczasowych akcjonariuszy do przeprowadzenia emisji kierowanej, a nie publicznej. - Rozmawiając bezpośrednio z inwestorami, łatwiej wytłumaczyć, na czym polega biznes, który rozwijamy - wskazuje A. Kisieliński. A jest co tłumaczyć, bo Euroimplant zajmuje się praktycznym wykorzystywaniem badań naukowych, które dla wielu mogą zahaczać o science fiction. - Zapewniam, że wszystkie nasze plany można zrealizować w ciągu stosunkowo krótkiego czasu - zaznacza szef Euroimplantu.

Firma zajmuje się inżynierią tkankową, czyli hodowlą różnego typu tkanek (np. ludzkiej skóry czy tkanki służącej za budulec różnych narządów). Zatrudniany przez nią zespół naukowców potrafi dokonywać tego w warunkach laboratoryjnych. Teraz spółka chce zakupić technologię pozwalającą na produkcję tkanek na skalę przemysłową - w większych ilościach i o wystandaryzowanej jakości. Na ten cel (zakup technologii i budowę laboratorium, będącego jednocześnie "linią produkcyjną") spółka chce przeznaczyć 14 mln zł z emisji. Oprócz tego 4 mln zł będą przeznaczone na wynagrodzenia pracowników przez trzy lata (od początku 2008 roku), a 7 mln zł na badania kliniczne i wdrożenia kolejnych produktów.

Sztucznie wyhodowana tkanka może mieć różne zastosowanie. Po pierwsze, w toksykologii. Od przyszłego roku w Unii Europejskiej zakazane będzie testowanie jakichkolwiek substancji chemicznych na zwierzętach. W ten sposób otworzy się rynek dla produktów spółki, bo nie będzie innej możliwości, jak badania przeprowadzane na sztucznych tkankach. Poza tym sztuczna tkanka ma zastosowanie w kosmetologii oraz m.in. tworzeniu biologicznych implantów, zastępujących np. uszkodzone chrząstki.