Akcje spółki China Railway Group zdrożały wczoraj w dniu debiutu w Szanghaju aż o 67 proc. Taki wzrost jest wyrazem optymizmu inwestorów co do przyszłych zysków spółki wynikających z coraz większych potrzeb transportowych Chin.
China Railway jest największą w Azji i trzecią na świecie firmą infrastrukturalną pod względem wartości kontraktów. Sprzedawała akcje w Chinach kontynentalnych i w Hongkongu, aby pozyskać środki na sprzęt, rozwój zdolności wykonawczych i unowocześnienie technologii.
Chiny z 78 tys. kilometrów torów zajmują trzecie miejsce na świecie, po USA i Rosji, pod względem długości linii kolejowych. Do 2020 r. mają one być wydłużone o jedną trzecią. Do końca bieżącej dekady Chiny mają wydać na rozwój transportu ponad 5 bln juanów (676 mld USD). Trzy razy więcej niż w poprzedniej pięciolatce.
Debiut China Railway był obserwowany z wyjątkowym zainteresowaniem, bo dwa poprzednie zakończyły się niepowodzeniem. Akcje spółki Sinotruk staniały w pierwszym dniu notowań w Hongkongu o ponad 15 proc. w stosunku do ceny ofertowej, a tydzień wcześniej papiery Sinotrans Shipping straciły na tej samej giełdzie 13 proc. A jeszcze trzy tygodnie temu akcje sklepu internetowego Alibaba. com zdrożały tam trzykrotnie. Pojawiły się więc obawy, że jeśli China Railway też zawiedzie inwestorów, to kolejne pierwotne oferty zostaną przełożone na lepsze czasy.
Powodzenie budowniczych torów pozwala tamtejszym spółkom mieć nadzieję, że nadal na rynku da się zarobić.