Eksperci uspokajają, że prądu w gniazdkach nam nie zabraknie. Spółki, jeśli nie zawrą na czas wszystkich kontraktów, spotkają się na rynku bilansującym. Nawet jeśli z założenia nie jest to platforma obrotu energią, ale "rynek ostatniej szansy". Jego celem jest realizowanie umów zawartych przez uczestników rynku i równoważenie na bieżąco popytu i podaży energii elektrycznej w kraju.
O nerwowej atmosferze na rynku świadczy też sytuacja na platformach handlu energią elektryczną. Zarówno notowania na Towarowej Giełdzie Energii, jak i Platformie Obrotu Energią Elektryczną, dotyczące energii sprzedawanej w godzinach największego zapotrzebowania (godziny 17-19), przekraczają już 200 złotych za MWh. Tyle że na platformach tych obraca się zaledwie kilkoma procentami energii elektrycznej zużywanej w kraju. Nie można ich zatem traktować jako odzwierciedlenie sytuacji w sektorze. Eksperci alarmują tymczasem, że ceny na energetycznych giełdach przekroczyć mogą notowania z "awaryjnego" rynku bilansującego.
Jakby tego było mało...
Ostateczna cena energii elektrycznej, jaką sprzedawcy oferują swoim klientom, tylko w połowie jest pochodną ceny hurtowej. Do tego trzeba doliczyć jeszcze podatek, opłatę przesyłową i dystrybucyjną.
Zatwierdzoną wysokość tych dwóch ostatnich składników przedstawił wczoraj na swojej stronie internetowej Urząd Regulacji Energetyki (regulator zakomunikował, że decyzje podejmował i publikował 17 i 18 grudnia, podczas gdy ustawowo powinien zdążyć do 15 dnia miesiąca).
Taryfa przesyłowa zarządzającej krajowym systemem spółki PSE-Operator wzrosła o 0,5 proc. "Stawki za usługi dystrybucyjne dla odbiorców końcowych rosną średnio o 1,46 procent" - podał URE we wczorajszym komunikacie. "Powyższy wzrost nominalny oznacza w istocie spadek jednostkowego kosztu dostarczania energii elektrycznej dla odbiorców" - napisano w uzasadnieniu. Jednak w grupie czternastu dystrybutorów taryfy zatwierdzono na różnych poziomach. Przykładowo, dla grupy odbiorców G, obejmującej głównie gospodarstwa domowe, spółka Zamojska Korporacja Energetyczna Dystrybucja ma zatwierdzone taryfy na poziomie ok. 7 proc. wyższym niż przed rokiem. Natomiast w spółkach prywatnych Vattenfall Distribution i RWE Stoen opłaty dystrybucyjne spadną o ponad 2,7 proc.