Od minionego czwartku cena złota systematycznie rosła i w rezultacie już na porannym fixingu w Londynie była najwyższa od miesiąca. Po południu złoto jeszcze bardziej zdrożało, gdy na rynek dotarła wiadomość o zabójstwie byłej premier Pakistanu Benazir Bhutto. Jej śmierć grozi dalszą destabilizacją w kraju, który dysponuje bronią nuklearną. Liczono, że jej współpraca z dyktatorem Pakistanu Muszarafem oddali groźbę dostania się tej broni w ręce islamistów. Wzrost politycznego napięcia zazwyczaj zwiększa popyt na złoto, uważane za tak zwaną bezpieczną lokatę. Od początku roku cena złota wzrosła o 30 proc. Przede wszystkim dlatego, że rekordowo droga była ropa naftowa i inwestorzy w złocie szukali ratunku przed inflacją. Wzrostowi cen złota sprzyjało też słabnięcie dolara.
Jeszcze bardziej, bo o 35 proc., zdrożała w tym
roku platyna i w czasie wczorajszych notowań jej cena znalazła się na rekordowym poziomie 1543,50 USD za uncję. Metal ten, używany do wyrobu biżuterii
i produkcji katalizatorów samochodowych, drożeje co roku od sześciu lat, ponieważ na rynku utrzymuje się nadwyżka popytu nad podażą. Wzrost cen ropy spowoduje prawdopodobnie większą sprzedaż bardziej oszczędnych samochodów z silnikiem diesla, a w ich katalizatorach jest trzy razy więcej platyny niż w benzynowych.
Na popołudniowym fixingu w Londynie uncja