Reklama

Zarządzający podzieleni, ale przeważa optymizm

Wśród zarządzających funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi przeważają ci, którzy spodziewają się wzrostu indeksu WIG w 2008 r., ale nie brakuje też pesymistów - wynika z ankiety przeprowadzonej przez "Parkiet"

Publikacja: 29.12.2007 06:27

Zarządzający funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi spodziewają się, że indeks WIG, opisujący notowania szerokiego grona spółek z warszawskiej giełdy, w 2008 r. zyska 6 proc. W 2007 roku poszedł w górę o ponad 11 proc. Sześć osób liczy na wzrost rynku, w najbardziej optymistycznym wariancie nawet o 20 proc. Trzy obawiają się zniżki, wszystkie o 10 proc. Jeden z zarządzających uważa, że notowania na koniec 2008 r. będą na tym samym poziomie, co teraz.

Mityczne kilkanaście procent

Ankietę dotyczącą koniunktury na warszawskiej giełdzie rozesłaliśmy do funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. Zebraliśmy 10 odpowiedzi. Oprócz typowego pytania o oczekiwane zachowanie rynku giełdowego w 2008 r. chcieliśmy dowiedzieć się o kilka bardziej szczegółowych kwestii dotyczących tego, w którym momencie warto kupić akcje, jak specjaliści zapatrują się na atrakcyjność takich specyficznych grup spółek, jak banki i eksporterzy oraz czy mniejsze firmy będą cieszyć się większym powodzeniem niż duże.

Z odpowiedzi dotyczących ogólnej koniunktury można wnioskować, że w kolejny rok wkraczamy z dużą dawką obaw, co on przyniesie. Część specjalistów spodziewa się kontynuacji pomyślnej passy, a przesilenie z drugiej połowy roku traktuje jako przejściowe. Równocześnie jest jednak też grono, które dopatruje się w wydarzeniach ostatnich miesięcy zapowiedzi trwalszego pogorszenia koniunktury. Biorąc pod uwagę, że standardową odpowiedzią ze strony przedstawicieli instytucji finansowych na pytanie, o ile rynek wzrośnie w kolejnym roku jest, że kilkanaście procent, oczekiwana przez niektórych zniżka rzędu 10 proc. zwraca uwagę.

Rok 2007 pokazał, w jak dużym stopniu na ostateczny wynik inwestycji może wpłynąć moment jej rozpoczęcia. Kupno akcji na koniec 2006 r. okazało się trafną decyzją, ale dokonanie tego pół roku później przyniosło pokaźne straty. Indeks WIG stracił od końca czerwca 2007 r. aż ponad 15 proc.

Reklama
Reklama

Odpowiedzi na pytanie o najlepszy moment na kupno akcji są dość wyraźnie związane z oczekiwaniami dotyczącymi koniunktury giełdowej w 2008 r. Można przy tym wywnioskować z nich, że obawiają się zachowania rynku w pierwszych tygodniach 2008 r., gdyż nikt nie każe spieszyć się z kupnem walorów.

Zarządzający zalecają wejście na rynek najwcześniej w lutym. Dwóch z nich jest przekonanych, że będzie to najlepszy czas na taką decyzję. Trzech kolejnych upatruje takiego momentu w marcu. Co ciekawe jednak, taka sama liczba osób twierdzi, że dogodny czas na kupowanie papierów nadejdzie dopiero we wrześniu. Wśród nich są dwie, które "obstawiają" zakończenie 2008 r. pod kreską, ale też jedna, licząca na 10-proc. wzrost w skali roku. Realizacja tego wariantu oznaczałaby solidne zwyżki w końcowej części 2008 r. Generalnie z uzyskanych opinii wynika, że obecnie nie ma co liczyć na wystąpienie efektu stycznia, czyli tradycyjnej zwyżki notowań w pierwszych tygodniach nowego roku. Pojawiała się ona w dwóch poprzednich latach. W styczniu 2007 r. indeks WIG zyskał przeszło 8 proc., rok wcześniej ponad 6 proc.

Banki na cenzurowanym

Charakterystyczne jest nastawienie fachowców wobec banków. To szczególny sektor na naszej giełdzie ze względu na płynność akcji, duże znaczenie w indeksach oraz bardzo dobrą kondycję fundamentalną spółek wchodzących w jej skład. Jednocześnie przez ostatnie miesiące banki mają fatalną passę na świecie. To doprowadziło do jeszcze większego rozwarstwienia wycen naszych banków w porównaniu z przeciętnym ich poziomem na świecie. Najwięksi przedstawiciele sektora w Polsce mają wskaźnik cena/zysk wynoszący około 20, w przypadku zagranicznych podmiotów jest to mniej więcej o połowę mniej.

Aż siedmiu ankietowanych uważa, że nie warto obecnie kupować walorów banków. Przy generalnie pozytywnym postrzeganiu przez zarządzających spółek z tej branży jest to zastanawiający wynik. Potwierdza tylko oczekiwania na to, że początek nowego roku może nie być udany dla giełdy i trudno będzie znaleźć bezpieczną przystań na te trudniejsze czasy. W skali 2007 r. walory banków były trafną inwestycją, gdyż ich notowania podniosły się o około 13 proc. Jednak w ostatnich tygodniach zaczęły wykazywać wyraźne oznaki słabości. WIG-Banki przed świętami spadł nawet poniżej ustanowionego w połowie listopada dołka. To można traktować jako realne potwierdzenie ostrożniejszego podejścia do akcji z tej branży.

Fachowcy są mocno podzieleni co do perspektyw małych i średnich spółek. Przeważają obawy, że 2008 rok będzie dla nich gorszy niż kończący się 2007 r. Twierdzi tak sześciu ankietowanych (w tym wszystkich trzech spodziewających się spadku WIG w 2008 r.). Jednocześnie czterech dostrzega w tym segmencie większy potencjał niż w gronie blue chips. Tylko jedna osoba stwierdziła, że banki są teraz warte zainteresowania i przy tym była przekonana o tym, że mniejsze spółki wypadną lepiej od największych. Przez dużą część 2007 r. przeważała opinia, że dobra koniunktura gospodarcza w naszym kraju sprzyja tak mniejszym firmom, jak bankom. Teza o związku notowań mniejszych spółek i banków przestała być aktualna, gdy akcje tych pierwszych stały się wyraźnie przewartościowane. Teraz, gdy wróciły do "normalnych" poziomów, można byłoby oczekiwać utrzymania się tej zależności. Skoro jednak specjaliści tak nie uważają, to potwierdza to tylko, że 2008 r. może być bardzo wymagający dla inwestorów pod względem możliwości zarabiania pieniędzy. Ciekawe jest to, że aż połowa zarządzających widzi sens w zainteresowaniu się papierami eksporterów. To segment rynku, którego nastawienie w ostatnich miesiącach było bardzo słabe. Na przykład Dębica zniżkowała w drugiej połowie 2007 r. o ponad jedną piątą, Groclin stracił w tym czasie ponad połowę. W efekcie wiele spółek osiągnęło atrakcyjne wyceny. Te opinie mogą zwiastować stopniową zmianę nastawienia do eksporterów. Stanowią też wyraz przekonania, że złoty nie będzie szedł w górę.

Reklama
Reklama

komentarz

Krzysztof Stępień

Parkiet

Zabawa czy przydatne wskazówki?

Przełom starego i nowego roku zazwyczaj obfituje w różnego rodzaju przewidywania. Zawsze pojawia się też wątpliwość, jak je traktować - jako rodzaj zabawy czy rzeczywistą podpowiedź, jakie decyzje podejmować w kolejnych miesiącach. Wielu zarządzających, uczestnicząc w typowaniu przyszłej koniunktury, zastrzega się zresztą, że robi to jedynie w formie zabawy. Równocześnie zakładając, że uzyskujemy szczere odpowiedzi, można przypuszczać, iż potem zarządzający postępują w sposób zgodny z deklaracjami. To zaś oznaczałoby podejmowanie realnych decyzji i szanse na spełnienie się przewidywań.

Naszą ankietę przeprowadziliśmy, zapewniając uczestników o anonimowości odpowiedzi. W ten sposób chcieliśmy ograniczyć skrępowanie publicznym przedstawieniem swoich opinii. W efekcie mamy nadzieję, że uzyskane opinie w prawdziwy sposób

Reklama
Reklama

oddają nastawienie zarządzających. Wynika z nich, że nie brakuje obaw związanych z przebiegiem zdarzeń na giełdzie w 2008 r. Po tym jak 2007 r. okazał się najgorszy w ostatnich latach, kolejny może być jeszcze słabszy. Cechą charakterystyczną rynków finansowych jest ich zmienna natura. Mogliśmy się o tym bardzo dobitnie przekonać przez ostatnie miesiące, kiedy trwała prawdziwa huśtawka nastrojów. Dlatego nikogo raczej nie uda się przekonać, że u progu kolejnego roku można uwzględnić wszystkie czynniki, rzutujące na koniunkturę w kolejnych miesiącach. W związku z tym trzeba przyjąć, że dzięki ankiecie poznaliśmy bazowy scenariusz, który zapewne będzie modyfikowany w trakcie 2008 r. i stanie się podstawą oceny zdarzeń.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama