Tydzień na WGT

Miniony tydzień na Warszawskiej Giełdzie Towarowej SA charakteryzował się dużymi spadkami cen kontraktów terminowych. Przede wszystkim za sprawą podobnej sytuacji na międzybankowym rynku walutowym.Obroty tradycyjnie skoncentrowały się na rynku "futures" na dolara, kształtując się na poziomie ok. 100 kontraktów. Nie było zainteresowania kontraktami na kurs euro/złoty: w poniedziałek i wtorek nie zawarto żadnej transakcji.Bardzo pozytywnym sygnałem jest stale utrzymująca się wysoka liczba otwartych pozycji. Na kontraktach dolarowych przez pierwsze trzy sesje wynosiła ponad 400. może to świadczyć o wzrastającym zainteresowaniu tym rynkiem podmiotów gospodarczych chcących zabezpieczać się przed ryzykiem walutowym. Inwestycje podejmowane przez tych uczestników rynku mają charakter co najmniej średnioterminowy, powodujący stabilizację notowań, a także zwiększoną płynność przez działających spekulantów.Na kontraktach na stopy procentowe zainteresowanie sprowadziło się tylko do zgłaszania ofert. Nie zawarto ani jednej transakcji, jednakże liczba otwartych pozycji wynosi 20 kontraktów (3-miesięczny WIBOR).Warto zwrócić uwagę na płynność występującą na kontraktach dolarowych na poszczególne miesiące wykonania. Niekwestionowanym liderem jest "czerwiec" (dzienny wolumen 35-45) i "lipiec" (23-33). Niewątpliwie jest to jeden z podstawowych czynników świadczących o atrakcyjności inwestycji, gdyż dzięki dużej płynności można łatwiej zrealizować zyski, a także ograniczyć straty.Po pięciu miesiącach działania rynku terminowego na Warszawskiej Giełdzie Towarowej SA, widać znaczną przewagę w dziennych obrotach i otwartych pozycjach nad konkurencyjnymi instytucjami, czyli WGPW SA i PGF SA. Dzieje się tak dlatego, iż WGT zdecydowała się na system "open out cry" (zawieranie transakcji na parkiecie giełdy) oraz bardzo niskie opłaty i depozyty pobierane przez biura maklerskie.

TOMASZ RULKA

Makler Biura Maklerskiego

Korporacji Gospodarczej EFEKT