Spadek amerykańskiego indeksu Nasdaq ponownie spowodował, że na otwarciu złoty stracił na wartości. Za dolara płacono 4,1815, a za euro 3,9920.
Na piątkowej sesji międzybankowej Narodowy Bank Polski ustalił kurs złotego do dolara na 4,1751, a kurs złotego do euro na 3,9865. W czwartek ceny tych walut wynosiły odpowiednio 4,1631 i 3,9223.W piątek Stanisław Gomułka, doradca ministra finansów, powiedział, że w grudniu tego roku inflacja liczona rok do roku spadnie do około 7?7,5%. NBP chce natomiast, aby inflacja spadła do poziomu 5,4?6,8 proc.? W piątek przez większość dnia handel na rynku był bardzo spokojny. Jednak po opublikowaniu danych o inflacji w USA, inwestorzy przystąpili do kupna waluty. W ciągu 15 minut dolar zyskał 6 figur ? powiedział PARKIETOWI Paweł Gajewski, dealer walutowy z Westdeutsche Landesbank. Dane dotyczące inflacji w Stanach Zjednoczonych były gorsze niż się wcześniej spodziewano. Według P. Gajewskiego, cenie złotego nie pomogą nawet dobre dane makroekonomiczne w Polsce, jeśli nadal będą utrzymywać się złe nastroje na rynku amerykańskim. Jego zdaniem, w piątek spadek wartości polskiej waluty wywołany był silną spekulacją pod informacje zza oceanu. Złoty powinien powrócić do dotychczasowych poziomów. Pod koniec dnia za dolara płacono 4,2250?4,2350 złotego oraz 4,0478?4,0535 za euro.
P.U., Reuters