Reklama

Czeski rząd w końcu dostał wotum zaufania

Mirek Topolanek, którego gabinet ostatecznie otrzymał wotum zaufania, zapowiada liczne reformy. Opozycja jest im przeciwna

Publikacja: 20.01.2007 08:23

Po siedmiu miesiącach od wyborów Czesi mają wreszcie nowe władze, oficjalnie zatwierdzone przez parlament. Gabinet Topolanka poparło stu parlamentarzystów, 97 zagłosowało przeciw, a jeden się wstrzymał. Nowy rząd odniósł sukces tylko dlatego, że Michal Pohanka i Milos Melcak, którzy wystąpili z opozycyjnego socjaldemokratycznego klubu CSSD, na czas głosowania nad udzieleniem wotum wyszli z sali.

Stojąca na czele gabinetu Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) wraz z Zielonymi i Unią Chrześcijańskich Demokratów - Czechosłowacką Partią Ludową (KDU-CSL) ma w dwustuosobowej izbie niższej dokładnie tyle samo miejsc, ile opozycja. Nie może liczyć, że któryś z posłów za każdym razem zrezygnuje z głosowania.

- Rząd będzie chwiejny. Wciąż nie można wykluczyć wcześniejszych wyborów - uważa Istvan Zsoldos, ekonomista ds. emerging markets w banku Goldman Sachs.

Będą reformy?

Nowy rząd planuje zmiany w ustawie o VAT. Jest też za wprowadzeniem liniowego podatku od dochodów, wynoszącego między 17 a 19 proc. Program zakłada także uelastycznienie rynku pracy oraz prywatyzację państwowych przedsiębiorstw. Opozycyjna CSSD zapowiada jednak, że nie poprze tych reform.

Reklama
Reklama

Już walcząc o wotum zaufania rząd musiał iść na ustępstwa. Michal Pohanka i Milos Melcak w zamian za to, że nie wezmą udziału w głosowaniu, zażądali, żeby nowe władze zrezygnowały z podwyżki VAT na żywność, książki i leki z obecnych 5 do 15 proc. - ODS wygrał bitwę, ale wojna trwa - mówi Petr Just, politolog na Uniwersytecie Karola w Pradze. Jego zdaniem, trudno będzie wprowadzić jakiekolwiek reformy przy zdecydowanym sprzeciwie silnej opozycji. - Gabinet będzie mieć związane ręce - twierdzi Just.

Topolanek, któremu już po raz drugi od czerwcowych wyborów powierzono misję stworzenia rządu (poprzedni jego gabinet 3 października nie otrzymał wotum zaufania), rzeczywiście nie będzie miał łatwo. Skład partyjny nowego gabinetu jest taki sam, jak poprzednio.

Nowy premier zapewnia mimo to, że będzie starał się wprowadzać zmiany. - Impas w polityce trwał przez ostatnie siedem miesięcy. Natychmiast trzeba rozpocząć reformy - deklaruje Topolanek.

Rynek obojętny

Inwestorzy już przyzwyczaili się, że polityka w kraju nie jest stabilna. Główny indeks praskiej giełdy PX spadł w piątek o 0,3 proc. Wyjątkowo mocna w zeszłym roku korona spadła o 0,1 proc., do 27,8 CZK za jedno euro.

Bloomberg, CTK

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama