Analizy

Dolar i euro. Droższe waluty mogą namieszać w wynikach spółek z GPW

Umacniające się dolar i euro dla jednych spółek będą dużym problemem, dla innych będą oznaczać możliwość skokowej poprawy wyników finansowych.
Foto: Adobestock

Zdaniem analityków efekt umocnienia głównych walut częściowo będzie zauważalny w wynikach za II kw., które już niebawem zaczną publikować spółki z warszawskiego parkietu. W niektórych firmach może się pojawić z pewnym opóźnieniem.

Czytaj także: Złoty zaczął odrabiać straty

Pozytywny wpływ

Korzyści z osłabienie złotego najszybciej odczują uzyskujący swoje przychody w euro czy dolarze, które jednocześnie większość kosztów ponoszą w złotym.

– W naszej opinii umocnienie walut względem złotego będzie miało istotnie pozytywny wpływ na spółki z branży IT, a także na deweloperów gier komputerowych. Spółki takie jak Asseco czy LiveChat oraz CD Projekt uzyskują bardzo istotną część przychodów w walutach obcych, w szczególności w dolarze. W przypadku dwóch ostatnich udział przychodów w amerykańskiej walucie w całości przychodów istotnie przekracza 90 proc., a to oznacza, że umocnienie dolara będzie dość mocno wpływać na dynamiki wyników i będzie to już widoczne w liczbach pokazanych przez spółki za II kw. Przykładowo, w przypadku LiveChata sam efekt zmiany kursu walutowego przyczynił się według nas do 5-proc. wzrostu przychodów kwartał do kwartału – wskazuje Karol Brodziński, analityk Erste Securities.

Sobiesław Kozłowski, szef działu analiz Raiffeisen Brokers, największego pozytywnego efektu spodziewa się w przypadku producentów gier, którzy mieli premiery nowych produkcji w ostatnich miesiącach, jak 11 bit studios czy TS Games.

– W ich przypadku skok przychodów będzie dodatkowo wzmocniony mocniejszym dolarem. Warto dodać, że zazwyczaj firmy z tego segmentu mają gros kosztów w złotym, co w sytuacji osłabienia złotego daje silną dźwignię operacyjną – wyjaśnia.

Słabość polskiej waluty to również dobra wiadomość dla spółek czerpiących znaczną część przychodów z eksportu, czyli głównie spółek przemysłowych. – Dobrym przykładem może być tutaj Forte, które ok. 88 proc. produkcji sprzedaje poza granice kraju. Forte jednak stosuje hedging, więc efekt umacniania euro będzie mocno ograniczony i widoczny zapewne dopiero w III kw. – ocenia specjalista.

Jednym z beneficjentów droższego euro jest Wielton.

– Spółka jako duży eksporter posiadający dodatkowo zagraniczne spółki zależne korzysta z osłabienia złotego względem europejskiej waluty. Obserwowany obecnie trend na rynku walut jest korzystny dla Wieltonu, tym bardziej że spółka ma otwartą pozycję walutową na ok. 40 mln euro – wskazuje Michał Sztabler, analityk Noble Securities.

Mocniejszy dolar

Umocnienie dolara może stanowić szansę dla spółek wydobywczych uzależnionych od wahań cen surowców na światowych giełdach.

– W przypadku firm z sektora górniczego wpływ notowań dolara ma znaczenie, ponieważ w tej walucie wyceniane są miedź czy węgiel. Umocnienie dolara do złotego w II kw. o 5 proc. z zasady powinno w takiej samej skali wpłynąć na realizowany poziom przychodów, jednak należy również pamiętać, że nałoży się na to ruch w notowaniach surowców oraz wolumenów, więc efekt końcowy będzie wypadkową kilku czynników. I tak w przypadku światowego benchmarku dla węgla koksującego w skali ostatniego kwartału mieliśmy do czynienia z 17-proc. spadkiem z 235 USD do 196 USD przy naszej prognozie stałych wolumenów wydobycia i sprzedaży kwartał do kwartału. Więc przychody Jastrzębskiej Spółki Węglowej powinny być niższe. Firma w niewielkim zakresie korzysta z hedgingu walutowego, więc przełożenie zmiany notowań walut na wyniki i tym samym na wycenę powinno być automatyczne. Z kolei w przypadku Bogdanki, mimo iż węgiel jest surowcem notowanym na światowych giełdach, zmiany kursów walutowych nie wpływają na realizowane przychody. Bogdanka w większości przypadków negocjuje ceny węgla w dłuższych okresach i realizowane ceny nie odzwierciedlają kursów walut czy notowań surowców między negocjacjami. Tym samym Bogdanka zarówno od strony kosztów, jak i przychodów jest całkowicie niezależna od sytuacji na rynku walutowym, przynajmniej w krótkim terminie – wyjaśnia Krzysztof Kozieł, analityk Haitong Banku.

Kurs dolara ma spore znaczenie dla wyników KGHM.

– W miedziowej spółce sytuacja jest bardziej złożona, bo oprócz wydobycia produkuje w hutach miedź katodową, również posiłkując się zewnętrznym koncentratem. W części górniczej spółka ma otwartą ekspozycję na dolara, natomiast w części hutniczej ruch waluty zwiększa wynik wyłącznie na różnicy między przychodami a kosztem, więc tylko marża porusza się zgodnie z notowaniami dolara. Dodatkowo KGHM ma dolarowy kredyt konsorcjalny, co zmniejsza ekspozycję na sprzyjający trend umocnienia dolara względem złotego – zwraca uwagę ekspert.

Beneficjentem droższego dolara są spółki chemiczne działające na globalnym rynku.

– Osłabienie złotego korzystnie wpływa na ich wyniki. W przypadku Ciechu operacyjna długa pozycja w euro wynosi ok. 220 mln euro, co oznacza, że każde 10 groszy wzrostu kursu EUR/PLN pozytywnie przekłada się na ok. 22 mln zł wyniku w skali roku. Dla Grupy Azoty analogiczna pozycja to ok. 140 mln euro i 80 mln dol. – wskazuje Krystian Brymora, analityk DM BDM. Jego zdaniem pozytywne efekty osłabienia polskiej waluty powinny być wyraźniej widoczne od III kw.

Podbijanie kosztów

Wahania kursów walut nie pozostaną bez wpływu na spółki z segmentu odzieżowego i obuwniczego.

– Umocnienie euro wpływa bezpośrednio na koszty czynszów, które spółki ponoszą w danym kwartale. Z kolei droższy dolar może negatywnie wpływać na koszty zakupu kolejnej kolekcji, gdzie efekt takiego ruchu w przypadku walut jest widoczny w marży brutto ze sprzedaży z opóźnieniem jednego, dwóch kwartałów. Skala wpływu umocnienia dolara na rentowność sprzedaży zależy od skali zakupów spółki denominowanych w amerykańskiej walucie oraz od polityki zabezpieczeń stosowanej przez spółki – wyjaśnia Piotr Bogusz, analityk DM mBanku.

Jednocześnie zwraca uwagę, że część spółek sprzedaje swoje produkty na zagranicznych rynkach.

– Po stronie przychodów umocnienie euro może pozytywnie wpływać na rezultaty zagranicznych biznesów w CCC oraz LPP. Negatywnego efektu po stronie sprzedaży można jednak oczekiwać w AmReście, gdzie największy udział w przychodach stanowi rynek polski, a walutą raportowania jest euro – zauważa.

Jak zauważa Kozłowski, droższe waluty to czynnik ryzyka również dla spółek powiązanych z branżą turystyczną; oznacza między innymi wyższy koszt zagranicznych hoteli czy wyższy koszt przelotu, na który oprócz ceny walut nakładają się wyższe ceny ropy naftowej.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły