Reklama

Mniej gołębi Fed ciąży rynkom

Ostatnie dane makro ze Stanów Zjednoczonych pozbawiły rynek nadziei na szybkie luzowanie monetarne za oceanem.

Publikacja: 30.04.2024 06:00

Izabela Sajdak, zarządzająca BNP Paribas TFI

Izabela Sajdak, zarządzająca BNP Paribas TFI

Foto: materiały prasowe

Rosnąca inflacja, a także wskaźnik PCE nie są argumentami za zmianą retoryki przez Fed na bardziej gołębią. Środowe posiedzenie FOMC, komitetu Rezerwy Federalnej decydującego o polityce monetarnej, powinno przynieść kontynuację dotychczasowej polityki utrzymywania wyższych stóp procentowych przez dłuższy czas. Rynkowe oczekiwania wskazują, że w tym roku dojdzie już do jednej lub maksymalnie dwóch obniżek kosztu pieniądza. Kontrakty terminowe powoli przesuwają moment rozpoczęcia cięć na listopad. Jeszcze tydzień temu prawdopodobieństwo obniżki we wrześniu sięgało 90 proc. Obecnie oscyluje poniżej 75 proc.

Taka polityka pieniężna ciąży obligacjom skarbowym. Rentowność amerykańskich dziesięciolatek dotknęła w ubiegłym tygodniu poziomu 4,7 proc. Z kolei dochodowość dwuletnich papierów znów zbliżyła się do 5 proc. i była najwyższa od połowy listopada.

W takim otoczeniu rosną także rentowności obligacji skarbowych na całym świecie. Niemieckie papiery dziesięcioletnie były notowane nawet blisko 2,64 proc., a włoskie powyżej 4,05 proc.

Spadek apetytu na ryzyko dotknął także krajowego rynku długu. Rentowność polskich dziesięciolatek znów znalazła się powyżej 5,8 proc. Z kolei dochodowość czeskich papierów dziesięcioletnich skoczyła do 4,3 proc., a węgierskich powyżej 7,05 proc.

Mniej gołębia retoryka banku centralnego w USA wspiera z kolei amerykańskiego dolara. Spośród walut krajów rozwiniętych w kwietniu tylko australijski dolar zdołał się umocnić o 0,55 proc. Największa deprecjacja dotknęła japońskiego jena, który stracił prawie 3 proc. do dolara. Kurs USD/JPY jest najwyżej od 1990 r. W poniedziałek rano dotknął nawet pułapu 160 jenów za dolara.

Reklama
Reklama

W kwietniu także euro osłabiało się do dolara. Kurs EUR/USD w poniedziałek rano wrócił w okolice 1,07. Rynek wycenia, że już w czerwcu dojdzie do pierwszej obniżki stóp procentowych w strefie euro. Prawdopodobieństwo takiej decyzji utrzymuje się powyżej 90 proc. Inwestorzy zrewidowali jednak swoje oczekiwania co do liczby cięć kosztu pieniądza w 2024 r. Obecnie rynek wycenia maksymalnie trzy ruchy w dół, choć na początku stycznia prognozowano, że będzie ich nawet sześć.

Mocniejszy dolar ciąży także walutom z krajów rozwijających się. Kwietniowa wyprzedaż najsilniej dotknęła meksykańskiego peso, które straciło ponad 3,3 proc. Złoty także się osłabił i strata do dolara przekracza 1,3 proc. Waluty w regionie osłabiły się w mniejszej skali. Nieznacznie do dolara zyskała za to turecka lira. Kurs USD/TRY zdołał zejść poniżej 32,5, choć tamtejszy bank centralny utrzymał stopy procentowe bez zmian.

Okiem eksperta
Luty trudniejszy dla rynków
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Okiem eksperta
Dolar może być droższy?
Okiem eksperta
Polskie obligacje przyspieszyły
Okiem eksperta
Tylko nie patrz na wykresy
Okiem eksperta
Ryzyko systemowe w sektorze bankowym zażegnane
Okiem eksperta
Konsolidacja przy oporze
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama