Spadek jej zmienności z 350 pipsów w połowie 2008 roku do 111 jest spowodowany głównie fatalną sytuacją polityczno-ekonomiczną na świecie, szczególnie w Unii Europejskiej. Ten sam trend ma miejsce również w kontekście głównych światowych indeksów, takich jak niemiecki DAX czy amerykański S&P 500, gdzie zmienność od wspomnianego już 2008 roku spadła o kilkadziesiąt procent.

Obawa przed rozpadem unii monetarnej, narastające problemy społeczne oraz mało demokratyczne działania, z którymi mieliśmy do czynienia m.in. na Cyprze, powodują, że wśród inwestorów maleje apetyt na ryzyko. Ten czynnik decyduje o lokowaniu kapitału w bezpieczniejszych miejscach. Mam tu na myśli lokaty lub obligacje.

Wypadkową wszystkich tych czynników jest właśnie spadająca zmienność. Aby odwrócić ten negatywny proces, kluczowe jest reformowanie światowej gospodarki i jej powrót do równowagi. Utracone zaufanie inwestorów do instytucji kształtujących politykę monetarną powinno zostać odbudowane poprzez konsekwentne i transparentne działania, zmierzające ku stabilizacji. Zrzucanie odpowiedzialności za kryzys na obywateli jest niedopuszczalne, a casus Cypru dobitnie pokazuje, że europejscy politycy, ratując ambitny plan wspólnej Europy, nie cofną się nawet przed jawną grabieżą własności prywatnej.

Rynki mogą wrócić do dawnej świetności, ale bez synergicznego działania różnych podmiotów i instytucji nie będzie to możliwe. Oprócz banków centralnych swój istotny wkład mogą mieć również banki komercyjne i brokerzy. Poprawa zmienności może zostać osiągnięta m.in. poprzez obniżanie cen transakcji, czyli tzw. spreadów. Odczują to przede wszystkim doświadczeni inwestorzy z bardziej zasobnym portfelem, których gros środków przepada właśnie na rzecz kosztów zajęcia pozycji. Uczestnicząc w infrastrukturze rynków finansowych, trzeba brać za nią odpowiedzialność, oczywiście w miarę swoich możliwości. Kluczem do sukcesu w kontekście zmienności jest wspólne działanie wszystkich instytucji na rzecz poprawy warunków inwestowania, co pośrednio przełoży się na możliwości efektywniejszego pomnażania kapitału przez klientów korzystających z usług brokerskich. Ten trend jest już zresztą realizowany na Zachodzie.