Waluty

Zbliżamy się do korekty ostatnich zwyżek dolara

Foto: AFP

Kluczowe informacje z rynków:

USA / BUDŻET: Senat dopiero dzisiaj rano uchwalił ustawę umożliwiającą finansowanie instytucji federalnych do 23 marca b.r., oraz podnoszącą wydatki na cele militarne i publiczne o 300 mld USD w ciągu najbliższych dwóch lat. Została ona teraz przesłana do Izby Reprezentantów. Kilkugodzinne opóźnienie sprawiło jednak, że pojawiło się ryzyko ponownego „goverment shutdown", chociaż najprawdopodobniej na bardzo krótko.

USA / FED: W wywiadzie telewizyjnym William Dudley z oddziału FED w Nowym Jorku dał jednak do zrozumienia, że zmienność na giełdach nie wpłynie jednak na perspektywy gospodarcze i zasadnym pozostaje założenie trzech podwyżek stóp procentowych w tym roku. Nie wykluczył też możliwości czwartej, gdyby otoczenie ekonomiczne uzasadniało taki ruch. Agencje odnotowały też słowa „jastrzębiej" Etsher George z Kansas, która ma w tym roku prawo głosu w FOMC – jej zdaniem trzy podwyżki stóp w tym roku to założenie, które jest niezależne od tego, co będzie dziać się na rynkach i w gospodarce.

WIELKA BRYTANIA: Bank Anglii na wczorajszym posiedzeniu utrzymał parametry polityki monetarnej. Decyzja była jednomyślna (9-0). Podczas konferencji prasowej Mark Carney zaznaczył, że inflacja CPI może powrócić ponad poziom 3 proc. w krótkim terminie, co może wymusić wcześniejszy od zakładanego wcześniej, termin podwyżki stóp procentowych. W efekcie rynek zaczął w pełni wyceniać taki ruch w sierpniu, chociaż pierwsze oczekiwania oscylują już na maj. Z kolei dzisiaj o godz. 10:30 poznaliśmy dane nt. produkcji przemysłowej, która rozczarowała spadkiem w grudniu o 1,3 proc. m/m (szacowano -0,9 proc. m/m). W ujęciu rocznym dynamika spadła do zera z 2,6 proc. r/r po korekcie w listopadzie (oczekiwano 0,3 proc. r/r).

CHINY: Inflacja CPI w styczniu wypadła w zasadzie zgodnie z oczekiwaniami rosnąc o 0,3 proc. m/m i 1,5 proc. r/r.

Opinia: Zamieszanie wokół „goverment shutdown" ma niewielki wpływ na dolara, gdyż rynek nie zakłada, aby ustawa, którą przyjął Senat miała zostać pogrzebana w Izbie Reprezentantów – głosowanie nad nią odbędzie się jeszcze dzisiaj, także paraliż instytucji państwowych będzie bardzo krótki i praktycznie nieodczuwalny dla gospodarki. W kontekście tego wątku warto raczej zwrócić uwagę na długofalowe skutki zwiększania wydatków bez gwarancji wzrostu przychodów. Rosnący deficyt nie będzie tym czynnikiem, który będzie umacniał dolara w perspektywie najbliższych lat. Na razie jednak rynki skupiają się na krótkoterminowych aspektach, a w ostatnich dniach dzieje się wiele. Awersja do ryzyka, będąca pochodną tego co dzieje się na Wall Street sprawia, że proces delewarowania trwa dając argumenty za wyraźniejszymi ruchami na tych walutach, które były wcześniej skrajnie spozycjonowane. Wydaje się jednak, że proces ten będzie przygasać, a za kilka dni rynki skupią się już na innych aspektach, płynących bardziej z uwarunkowań makro. Dobrze to widać na układach USD/JPY, czy USD/CHF, gdzie bardziej widać przestrzeń do korekty CHF, JPY niż dalszego umocnienia tych „bezpiecznych przystani". O ile CHF może pozostać pod presją europejskiej polityki (wybory we Włoszech 4 marca, czy też zaplanowane w najbliższych tygodniach referendum w niemieckiej SPD, które ma zaakceptować decyzję partii o zawiązaniu Wielkiej Koalicji z chadekami), o tyle układ na USD/JPY będzie w dużej mierze zależny od tego, co będzie się dziać na amerykańskim rynku długu. Członkowie FED ucinają spekulacje, jakoby zmienność na Wall Street mogła mieć wpływ na skalę planowanych podwyżek stóp w tym roku, co tym samym powinno być wsparciem dla USD/JPY. Impulsem do ruchu będą też kolejne ważne publikacje makro z USA – warto będzie zwrócić uwagę przede wszystkim na zaplanowane na środę dane nt. inflacji CPI, oraz sprzedaży detalicznej w styczniu, czy też czwartkowe odczyty produkcji przemysłowej za ten sam okres. Na wykresie USD/JPY mamy ciekawy układ techniczny – mocne okolice wsparcia przy 108,40, a także złamana wcześniej spadkowa linia trendu i widoczne dywergencje na dziennych wskaźnikach, powinny sprzyjać odbiciu w stronę 110,10-110,50 w przyszłym tygodniu. Koncepcję dalszego umocnienia dolara nieco weryfikuje jednak układ koszyka BOSSA USD, dając do zrozumienia, że ruch na parach dolarowych będzie selektywny (np. wspomniany USD/JPY). Pierwszy hipotetyczny zasięg wzrostów (z teoretycznej formacji prostokąta) został już zrealizowany wczoraj. Kolejne dni mogą, zatem przynieść o ile nie korektę to konsolidację, po której rynek będzie próbował zaatakować wczorajszy szczyt.

Wykres dzienny USD/JPY

Wykres dzienny BOSSA USD

Ciekawy układ mamy na EUR/USD. Wprawdzie wczoraj nie doszło do przetestowania linii trendu wzrostowego rysowanej od połowy grudnia przy 1,2175, to jednak mieliśmy próbę odbicia. Została ona skutecznie powstrzymana przez opór przy 1.2295, bazujący m.in. na maksimach z połowy stycznia. Nawet, jeżeli dojdzie do kolejnej próby zejścia na wczorajsze minima (1,2211), to ich naruszenie nie będzie znaczące ze względu na bliskość w/w linii trendu. Nie można wykluczyć, że kolejne dni przyniosą próbę powrotu ponad opór przy 1,2295. Aspekty polityczne (Włochy i Niemcy), oraz możliwe spekulacje w związku z marcowym posiedzeniem ECB, mogą jednak nie pozwolić na wyjście ponad strefę 1,2322-66.

Wykres dzienny EUR/USD

Dzisiaj po południu uwagę przykują dane z kanadyjskiego rynku pracy o godz. 14:30. Poprzeczka oczekiwań jest zawieszona nisko (wzrost zatrudnienia o 10 tys. w styczniu), ale to wynika pośrednio ze świetnych danych za grudzień (78,6 tys.). Ostatnio dolar kanadyjski (CAD) był pod presją za sprawą przeceny na rynku ropy, oraz spekulacji wokół przyszłości porozumienia NAFTA, po tym jak kilka dni temu premier Justin Trudeau dał do zrozumienia, że Kanada nie zaakceptuje warunków, które będą dla niej niekorzystne. Jeżeli dzisiejsze dane z rynku pracy rozczarują, to wpiszą się widoczną tendencję redukowania nadmiernych oczekiwań odnośnie skali posunięć Banku Kanady w tym roku. Analiza techniczna USD/CAD pokazuje, że zrealizowany został pierwszy cel po wybiciu górą z formacji klina, w postaci oporu przy 1,2588, jakim jest maksimum z 11 stycznia. Obserwowane teraz jego naruszenie nie jest znaczące, a dzienne oscylatory wskazują na wykupienie, co teoretycznie zwiększa prawdopodobieństwo korekty w dół. Warto będzie też zerkać na notowania ropy naftowej, która teoretycznie może wyhamować spadki w najbliższych dniach, jeżeli presja na „globalne delewarowanie" zmaleje. Odbicie ropy dodałoby punktów dolarowi kanadyjskiemu.

Wykres dzienny USD/CAD

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy Domu Maklerskiego BOŚ


Wideo komentarz