Sztuka

Doping dla rynku sztuki

Elegancka siedziba wymaga towaru najwyższej jakości.

Nowa siedziba Desy Unicum przy ul. Lennona w Warszawie. Do domu aukcyjnego prowadzi kładka. Na dole będzie kawiarnia.

Foto: Archiwum

W Warszawie przy ulicy Johna Lennona róg Pięknej gotowa jest nowa siedziba domu aukcyjnego Desa Unicum (www.desa.pl). Pod koniec sierpnia rozpocznie się odbiór techniczny obiektu. Będzie to silny impuls do rozwoju krajowego rynku sztuki.

Budynek przypomina pagórek.

Foto: Archiwum

Wyjątkowa lokalizacja przesądziła o charakterze budynku. Działka (ok. 1,8 tys. mkw.) graniczy z zabytkowym Parkiem Ujazdowskim. Teren w całości objęty jest ochroną konserwatorską, to narzuciło ograniczenia. Projekt stworzył architekt Paweł W. Graliński (www.archmagic.com). Budynek ma dach przypominający zielony pagórek, nie wyróżnia się z otoczenia przyrody. Nad ziemią widoczna jest jedna kondygnacja o wysokości ok. 5 m, natomiast dwie ukryte są pod ziemią. Budynek ma powierzchnię użytkową ok. 3,2 tys. m.

Nadziemna kondygnacja przeszklona jest z trzech stron. Z tyłu krawędź dachu płynnie obniża się i styka z ziemią. Front od ulicy Pięknej oddziela fosa, do budynku wchodzi się po kładce. W niektórych wnętrzach poustawiano już biurka (na razie dla wizualizacji). Do fosy od ulicy Lennona prowadzą szerokie schody, którymi można zejść do przyszłej kawiarni.

Widoczna jest już wyjątkowa uroda budynku (pisałem o inwestycji w „Parkiecie" 18 lutego). Dziś widać, że dopracowano każdy detal. Elementy szklane wykonano ze szkła odżelazionego, aby nie dawały efektu zielonej poświaty. Wnętrza wyłożone są czarną, matową okładziną imitującą kamień.

300 zł kosztuje plakat z 1983 roku Waldemara Świerzego.

Foto: Archiwum

Kratki leżące na ziemi wokół drzew nie są przypadkowe, tak samo bruk. Bazaltowa okładzina schodów gra fakturą i kolorem. Czerpnie lub wyrzutnie powietrza zakrywają eleganckie stalowe kraty. Każdy detal jest przemyślany, dopracowany, jak np. konsole, dzięki którym rosnące rośliny będą mogły się wspinać po murze.

Budynek od strony parku oddziela wąska fosa głębokości 4 m. W fosie przewidziano możliwość prezentacji rzeźb. Można tam wejść z frontowej części fosy, z ogródka przed kawiarnią. Ogródek ten (widać to na naszej fotografii) może być zadaszony składanym dachem.

Tomasz Tomaszewski w 2016 roku uwiecznił pana Andrzeja, żywą reklamę gabinetu luster z ulicy Grodzkiej w Krakowie.

Foto: Archiwum

W fosie w przyszłym kawiarnianym ogródku spędziłem co najmniej godzinę, doskonale dociera tam słońce. Pod kawiarnią i częścią biurową zagłębiona jest kondygnacja, która mieści m.in. urządzenia techniczne.

Wielki potencjał marketingowy

Zalety lokalizacji widać z dachu. Dach – pagórek – pokryty jest już zielenią. Z góry widać położoną tuż obok (za ulicą Lennona) siedzibę Ambasady Francji. Z drugiej strony w dole spostrzegamy park, a w nim np. zabytkowe rzeźby z brązu. Za parkiem są Aleje Ujazdowskie i zabytkowe rezydencje.

Od strony ul. Pięknej widać Ambasadę Kanady i gmach Sejmu. Zaraz naprzeciw, po drugiej stronie ulicy, Ambasada Kataru zbudować ma gmach wystawienniczo-biurowy, jak informuje urzędowa tablica. Działkę pod siedzibę Desy Unicum kupiono na przetargu publicznym. Od niepamiętnych czasów zajmowało ją Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych.

Kondygnacja widoczna nad ziemią pomieści przede wszystkim salę wystawienniczą i aukcyjną o powierzchni ok. 800 mkw. oraz księgarnię. To będzie swoiste centrum kultury. Od ulicy Pięknej uwagę przechodniów przyciągać będą wiszące na elewacji bannery z reprodukcjami obrazów oraz ekran elektroniczny prezentujący najświeższe wydarzenia z branży. Siedziba Desy przy Lennona to prawdopodobnie jeden z niewielu w świecie budynków postawionych od razu z myślą o domu aukcyjnym. Domy aukcyjne w innych krajach mieszczą się zwykle w budynkach adaptowanych. Tu pomieszczenia od początku inwestycji mają swoje docelowe przeznaczenie.

Na styku Pięknej i Lennona stanie pomnik lidera Beatlesów. Na razie nie mogę ujawnić autora (pierwsze szkice pomnika wykonał Wojciech Fangor). Osobiście wiążę nadzieję z patronem ulicy. Nazwisko Lennona kojarzone jest dosłownie w całym świecie. Czy ta lokalizacja dodatkowo zwróci uwagę międzynarodowych turystów na polską sztukę? Nazwa ulicy zawiera, moim zdaniem, wielki potencjał marketingowy.

Elegancka siedziba i prestiżowe otoczenie wymagają towaru wysokiej jakości. Z tym nie jest dobrze na krajowym rynku. Od lat panuje niska podaż dobrych obiektów. Może to będzie doping dla antykwariuszy, dzięki temu może wykreują nowe asortymenty?

Fotografie i plakaty

Są dziedziny niedocenione przez rynek. Z ogłoszonego ostatnio raportu o rynku sztuki portalu Artinfo.pl wynika, że np. sprzedaż aukcyjna fotografii artystycznej stanowi zaledwie 2 procent obrotów krajowego rynku sztuki. Tyle samo wynosi procent sprzedaży np. ceramiki.

Na aukcjach sprzedawane są przede wszystkim zdjęcia kilkunastu autorów, które osiągają rekordowe ceny. To np. Witkacy, Karol Hiller, Natalia LL, Zofia Rydet, Zofia Kulik. W handlu nie funkcjonują sztandarowe nazwiska polskiej fotografii.

Nie ma na rynku prac choćby Tomasza Tomaszewskiego (ur. 1953), który zajmuje się fotografią prasową. Publikuje w najważniejszych krajowych i zagranicznych czasopismach, takich jak np. „Paris Match", „New York Times", „Fortune", „Time". Od ponad 30 lat stale współpracuje z National Geographic USA. Wydał kilka autorskich książek.

Kolekcjonerzy i antykwariusze nie odkryli reporterskich zdjęć m.in. Eustachego Kossakowskiego (1925–2001), Wiesława Prażucha (1925–1992). Fotografia artystyczna na świecie jest najpopularniejszym towarem w handlu sztuką. Zwłaszcza wśród młodych klientów.

Paradoksalnie na polskim rynku nie istnieje tak samo plakat artystyczny. Za 100–200 zł można kupić na aukcji dzieła nawet klasyków. Pisałem w „Parkiecie", że na aukcji Ostoi spadły z licytacji nisko wycenione plakaty Romana Cieślewicza pochodzące z londyńskiej kolekcji Mateusza Grabowskiego.

Muzealnej wartości plakaty w okazyjnych cenach można kupić na aukcjach bibliofilskich. Na co dzień w galeriach czekają na klientów plakaty np. Fangora, Lenicy czy Starowieyskiego. 300 zł kosztuje w galerii Marchand Desy Unicum reprodukowany przez nas plakat z 1983 roku Waldemara Świerzego (1931–2013). Fotografie i plakaty mogą być elegancką dekoracją domu lub biura. To świetne tematy dla ambitnych kolekcjonerów z pasją.


Wideo komentarz

Powiązane artykuly