Surowce

Metale szlachetne pod presją

W tym tygodniu większość inwestorów na rynkach surowców żyła ważnym spotkaniem państw OPEC i Rosji, jednak ciekawe zmiany następowały nie tylko na wykresie cen ropy, lecz także innych towarów. Słabością charakteryzowały się rynki metali szlachetnych, na których ewidentnie dominowała podaż.

Paweł Grubiak, prezes Superfund TFI

Foto: Archiwum

Notowania złota, które doświadczyły fatalnej sesji 15 czerwca, nie zdobyły się na odreagowanie wzrostowe. W rezultacie cena kruszcu kontynuowała zniżkę w minionym tygodniu, docierając podczas czwartkowej sesji do okolic 1260 USD za uncję. Dopiero piątek przyniósł odbicie w górę, jednak dość delikatne. Miało ono jednak uzasadnienie techniczne, ponieważ okolice 1258–1260 USD stanowią poziom wsparcia na wykresie cen złota. W minionym tygodniu presję na zniżkę notowań tego metalu wywierał wzrost wartości amerykańskiego dolara. Zwyżka notowań dolara zatrzymała się dopiero w czwartek, a końcówka tygodnia upłynęła na tym rynku pod znakiem spadków. Istnieje duża szansa, że notowania złota w kolejnych tygodniach nadal będą się poruszać pod dyktando zmian wartości amerykańskiej waluty.

Analogiczne ruchy wykonywały notowania pozostałych metali szlachetnych. Cena srebra po raz kolejny dotarła do wsparcia w okolicach 16,15–16,20 USD za uncję i odbiła się od niego w górę. Także notowania platyny i palladu wykazywały się dużą słabością. Platyna zeszła w okolice 860–870 USD za uncję, natomiast cena palladu spadła do 950–960 USD za uncję.


Wideo komentarz