Okiem eksperta

Dynamika PPI i CPI w USA najwyższa od ponad sześciu lat

Ponad 2-proc. umocnienie złotego względem dolara i euro, do którego doszło w ciągu pięciu sesji między 2 a 9 lipca, było najsilniejszym tego typu ruchem od dwóch lat.

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao

Foto: Archiwum

Taki ruch pojawiający się po trwającej ponad pięć miesięcy fali dewaluacji złotego może być zapowiedzią początku korekty spadkowej kursów zagranicznych walut, chociaż struktura rozpoczętej w styczniu zwyżki ich kursów sugeruje, że w perspektywie najbliższych kilku tygodni prawdopodobny jest jeszcze jeden test szczytów z początku lipca. Obserwowane w przeszłości półroczne opóźnienie reakcji WIG na zmiany kursu walut względem złotego dosyć dobrze tłumaczy osłabienie naszego rynku w pierwszej połowie br. jako reakcję na silne umocnienie złotego z 2017 r. Ponieważ złoty zwykle słabnie (również do euro), gdy na rynkach światowych umacnia się dolar, to ten mechanizm daje się zastosować do wyjaśnienia generalnej słabości rynków peryferyjnych w ostatnich miesiącach (słaby dolar oznacza eksport deflacji poza USA). Od początku umocnienia dolara i dewaluacji złotego mija już jednak pół roku i teraz powinniśmy zacząć obserwować mechanizm odwrotny: opóźniony pozytywny wpływ na rynek akcji rozpoczętego w styczniu osłabienia złotego. Gdyby tak się rzeczywiście stało, to korekcyjnemu umocnieniu WIG (elliottowska wzrostowa fala B cyklicznej bessy) powinno towarzyszyć w drugim półroczu korekcyjne osłabienie kursów walut zagranicznych (elliottowska spadkowa fala B cyklicznej hossy), które znowu z mniej więcej półrocznym opóźnieniem powinno się przełożyć na kolejną falę spadków cen akcji, począwszy od końca br. (końcowa elliottowska spadkowa fala C cyklicznej bessy).

Ten mechanizm wzajemnego wpływu zachowania kursów walut (związanego z napływami i odpływami zagranicznego kapitału na nasz rynek akcji) i wpływających na oscylacje cen akcji zmian konkurencyjności polskich firm odpowiada za występowanie i na rynku akcji, i na rynku walutowym tzw. cyklu 40-tygodniowego. Średnia długość ośmiu ostatnich cykli 40-tygodniowych na WIG sugerowała następny dołek WIG tej klasy w okolicach 19 czerwca. Z tego punktu widzenia ostatni dołek WIG z 28 czerwca może być podejrzewany o bycie kolejnym minimum cyklu 40-tygodniowego na rynku akcji, a ostatnie umocnienie złotego byłoby potwierdzeniem tej hipotezy. Jeśli rzeczywiście waluty przetestują w lipcu swoje szczyty z początku miesiąca, to odpowiednikiem tego ruchu mógłby być analogiczny test czerwcowych dołków na rynku akcji.

W USA roczna dynamika zarówno PPI, jak i CPI wyszła na poziomy ostatnio raz obserwowane w latach 2011–2012. I kw. tego roku był w USA siódmym z rzędu, w którym dynamika PKB przyspieszała. W okresie powojennym tak długa sekwencja wzrostowa rocznej dynamiki PKB zdarzyła się tylko raz – pomiędzy I kw. 1991 a IV kw. 1992 r., więc można zakładać, że obecnie w USA rozpoczyna się już cykliczne spowolnienie gospodarcze (wywołane z opóźnieniem umocnieniem dolara). ¶


Wideo komentarz