Ludzie rynku

Mariusz Patrowicz nie rezygnuje z Bitcoina

Zmienność notowań to naturalna rzecz na rynkach - mówi Mariusz Patrowicz, inwestor, prezes Novej Giełdy.

Mariusz Patrowicz, inwestor, prezes Novej Giełdy

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Jak ocenia pan ostatnie spadki na rynkach akcji?

Spadki, których doświadczyliśmy w ostatnich dniach, mogą być początkiem głębszej korekty. Indeksy w USA mają w cenie dalsze luzowanie monetarne - jeśli go zabraknie, a wszystko na to wskazuje, to aktualne wyceny są całkowicie oderwane od rzeczywistości. W pesymistycznym scenariuszu możemy doświadczyć spadków po kilkanaście procent w trakcie jednej sesji. Bez pomocy Fedu łapanie „spadającego noża" może poranić wiele osób. W Polsce prowadzona jest cały czas luźna polityka monetarna i indeksy nie są na tak wysokich poziomach, dlatego ewentualny krach u nas będzie przebiegał dużo łagodniej i spokojniej.

Komisja Nadzoru Finansowego wzięła na celownik dwie działające w Polsce giełdy kryptowalut: BitBay i Abucoins. Czy podtrzymujecie zamiar wprowadzenia kontraktów na bitcoina na Novej Giełdzie?

Kontrakty na Bitcoina i inne aktywa cyfrowe będziemy wprowadzać w drugiej kolejności, najpierw wprowadzimy kontrakty terminowe na WIG20 oraz inne polskie spółki z GPW. Trudno traktować poważnie słowa i działania KNF, ta instytucja często się myli.

Ale słyszymy, że i Chiny mają zakazać korzystania z zagranicznych platform umożliwiających inwestowanie w bitcoiny.

Najwyraźniej chińskie władze kierują się podobną metodą: czego nie można kontrolować, należy zakazać. Jednak w ostatnim czasie udział chińskich inwestorów w rynku kryptowalut znacząco malał. Nie spodziewam się więc, by taki zakaz miał mieć znaczący długoterminowy wpływ na notowania kryptowalut. Wartość całego rynku Bitcoina to 140 mld USD, nie jest to taka znacząca kwota, by trzeba angażować inwestorów z bardzo wielu państw w utrzymanie takiej kapitalizacji. Faktycznie, w gorszej sytuacji są inne kryptowaluty, których wartość jest moim zdaniem bardzo napompowana. Bitcoin wielokrotnie pokazywał, że nawet głębokie spadki potrafią się zamienić w równie gwałtowne wzrosty.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły