Inwestycje alternatywne

Lotus Esprit Turbo SE. Duch na drodze

Lotus Esprit Turbo SE – oto nasz dzisiejszy bohater. Owszem, gościł już w tej rubryce, ale minęły od tej pory ponad trzy lata i warto go przypomnieć, ponieważ znów pojawił się – niczym duch – Esprit, obok którego nie mogę przejść obojętnie.

Wyprodukowano tylko 1608 egzemplarzy wersji Turbo SE, przez 28 lat powstało łącznie 10 675 samochodów Lotus Esprit.

Foto: Archiwum

Lotus to jedna z ikon motoryzacji. Brytyjskie przedsiębiorstwo, specjalizujące się w produkcji samochodów sportowych i wyścigowych, założone zostało w 1952 roku. Twórcą tej wyjątkowej marki był Colin Chapman, słusznie cieszący się opinią jednego z najbardziej uznanych projektantów samochodów sportowych. Na torach F1 Lotus był obecny nieprzerwanie przez cztery dekady, od 1954 r. do 1994 roku. W tym czasie zdobył siedmiokrotnie mistrzostwo świata.

Najsłynniejszym modelem marki pozostaje Lotus Esprit produkowany w latach 1976–2004. Doczekał się trzech generacji i zawsze oferowany był jako dwudrzwiowe coupé, ale to ta pierwsza odsłona była największą rewolucją i przebojem. Zaprojektowane przez Giorgetto Giugiaro nadwozie szokowało swoją awangardową formą, a w zdobyciu sławy z pewnością dopomogło pojawienie się w filmie „Szpieg, który mnie kochał". Za kierownicą bondowskiego Esprita, który dzięki modyfikacjom wprowadzonym przez Q, potrafił zamienić się w łódź podwodną, zasiadał Roger Moore.

Esprit zawsze był elitarnym samochodem, przez blisko trzy dekady powstało zaledwie 10 675 egzemplarzy. Jeden z nich to Lotus Esprit Turbo SE, rocznik 1991, z przebiegiem ledwie 64 000 km i 268-konnym silnikiem benzynowym 2.2 turbo. Aktualny właściciel posiada auto od 2012 roku.

W tym czasie Esprit spędził niemal dwa lata w serwisie Trax Racing, gdzie został poddany kompleksowej renowacji mechanicznej.

Co zrobiono? Serwis silnika i osprzętu, serwis skrzyni biegów, dodano nowe aluminiowe zbiorniki paliwa i profesjonalny system gaśniczy silnika, zregenerowano zawieszenie oraz hamulce i zamontowano nowe sprzęgło sportowe. Jazdę tym cackiem umilają: ABS, klimatyzacja, elektryczne szyby i lusterka, szyberdach oraz skórzana tapicerka. Cena – chyba niezbyt wygórowana – to 138 000 zł. czeka w Warszawie. Ktoś chętny?


Wideo komentarz