Nawet o 11,6 proc., do 2,13 zł, spadały w środę notowania Polimeksu–Mostostalu – kontrolowana pośrednio przez Skarb Państwa budowlana grupa wykazała znaczące pogorszenie wyników w I kwartale, notując 11,5 mln zł straty operacyjnej i niemal 18 mln zł straty netto. Celem jest dodatni wynik w całym roku.
Z kolei kurs Erbudu rósł o nawet 3,5 proc., do 11,85 zł – choć przy śladowych obrotach. Grupa, mimo znaczącego wzrostu przychodów, zanotowała znacznie słabszy wzrost wyniku operacyjnego. Rentowność na tym poziomie w całym 2019 r. może być niższa od spodziewanej jeszcze półtora miesiąca temu.
Odbudowa masy
Głównym zadaniem Polimeksu jest odbudowa przychodów. W 2018 r. zysk brutto ze sprzedaży nie pokrył kosztów. Ta sytuacja powtórzyła się w I kwartale. Przy podobnej jak rok wcześniej sprzedaży, rzędu 350 mln zł, zysk brutto ze sprzedaży skurczył się o 56 proc., do 11,7 mln zł.
W kwietniu, przy prezentacji wyników za 2018 r., prezes Krzysztof Figat komentował, że poprzednia ekipa zbyt wiele energii poświęciła przygotowaniom do przetargu na budowę elektrowni w Ostrołęce, który to kontrakt nie przypadł ostatecznie Polimeksowi. Nowy zarząd zwiększył nacisk na akcję ofertową. Aktualnie przedsiębiorstwo bierze udział w postępowaniach o wartości około 5 mld zł, a biorąc pod uwagę historyczną skuteczność rzędu 30 proc., zarząd spodziewa się pozyskać do portfela zlecenia za 1,5–2 mld zł. Aktualna wartość portfela to 2,5 mld zł, włączając niepodpisany jeszcze kontrakt z ZA Puławy.
Celem grupy na ten rok jest uzyskanie przychodów rzędu 2 mld zł i zysków na każdym poziomie.