Budownictwo

Tower Investments i dekada intensywnego wzrostu

Gościem Dariusza Wieczorka był Bartosz Kazimierczuk, prezes Tower Investments.
Foto: parkiet.com

Za dwa tygodnie walne zgromadzenie akcjonariuszy ma zadecydować o podwyższeniu kapitału w związku z zamiarem przeniesienia notowań z NewConnect na rynek główny GPW. Jak będzie wyglądać harmonogram oferty i przeprowadzki?

Trwają prace nad prospektem emisyjnym, planujemy złożyć go za mniej więcej miesiąc. Dalszy harmonogram uzależniony jest od postępowania w Komisji Nadzoru Finansowego. Nasz roboczy harmonogram przewiduje debiut na dużym parkiecie w IV kwartale.

Spółka ma wyemitować do 300 tys. akcji, to około 20 proc. w podwyższonym kapitale. Ile chcecie pozyskać z rynku? Według bieżącego kursu byłoby to 22 mln zł.

Emisja jest warunkowa i odbędzie się tylko wtedy, jeśli cena będzie satysfakcjonująca. Na pewno nie wyemitujemy akcji po dzisiejszym kursie (prawie 73 zł - red.). Celujemy w pozyskanie co najmniej 30 mln zł, co wskazuje, że satysfakcjonująca nas cena to około 100 zł. To jest cel, jaki mamy przed oczami i będziemy konsekwentnie do niego zmierzać.

Pod koniec marca DM BOŚ wydał rekomendację z ceną docelową 122,4 zł przy kursie 79,5 zł. Jak pan się odnosi do tej wyceny?

Margines wzrostu wartości spółki jest spory, biorąc pod uwagę potencjał spółki i rynku, liczbę projektów, które można pozyskać. ten biznes wymaga kapitału, a tempo rozwoju jest wprost proporcjonalne do posiadanego kapitału. Sam raport DM BOŚ jest rzetelny, oddaje specyfikę spółki. Wprawdzie prognoza zakłada wypłaszczenie wyników w kolejnych latach, ale model - tak to czytam - jest konserwatywny zakłada zatrzymanie ekspansji, a nam dynamicznie przybywa projektów.

Na co spółka przeznaczy pieniądze?

Kiedy latem zeszłego roku debiutowaliśmy na NewConnect, wartość naszego portfela wynosiła 80 mln zł - mówimy o wartości sprzedaży odbiorcom zabezpieczonych projektów deweloperskich. W ciągu 6 miesięcy, po pozyskaniu 10 mln zł z NewConnect, portfel wskoczy na poziom ćwierć miliardów złotych. Byliśmy w stanie pozyskać projekty o wartości 170 mln zł. Dziś rynek jest bardzo sprzyjający dla obiektów, w których się specjalizujemy. Możliwy jest więc kolejny skokowy wzrost wartości portfela.

Nie jesteście typowym deweloperem - jak wygląda wasz model biznesowy?

Nasz model jest pozbawiony dużej dozy ryzyka. Nie tworzymy banku ziemi, tylko kupujemy nieruchomości, co do których wiemy kto będzie kupcem, na jakich warunkach odbędzie się transakcja i w jakim czasie. To wciąż słabo zagospodarowana nisza, a rynek jest ogromny - rocznie powstaje kilkaset, do tysiąca obiektów w obszarze, w którym działamy. Naszymi klientami są sieci spożywcze, dyskontowe, restauracji fast food, stacje paliw , jak również stała grupa sieciowych najemców parków handlowych.

Jak ten rynek będzie się w Polsce rozwija?

Statystyka pokazuje, że udział nowoczesnego formatu handlowego w Polsce przekroczył niedawno 65 proc., przy średniej europejskiej 75 proc. i przy rocznym wzroście około 1,5 proc. Z prostego rachunku wynika, że mamy przed sobą 10 lat intensywnej ekspansji rynku. Jeśli chodzi o obiekty usługowo-handlowe, to tak naprawdę ekspansja nie kończy się nigdy. Patrząc na bardzo dojrzały rynek niemiecki - ekspansja trwa na dobre: jedne obiekty są zamykane, inne otwierane. Pracy dla takich deweloperów jak my przez najbliższą dekadę będzie bardzo dużo, później być może nieco mniej. Przypominam, mówimy o kilkuset, do tysiąca obiektów rocznie. W tym roku realizujemy sześć obiektów, w przyszłym dziesięć a wydolność spółki oceniam na kilkadziesiąt projektów.

Jesteście też właścicielem parków handlowych Shopin - jak ten format będzie rozwijany?

W tej chwili funkcjonują cztery obiekty, w Garwolinie, Płocku i Łodzi, w tym roku uruchomiliśmy także CityShopin w Warszawie. Cityshopin to nowa formuła, która może funkcjonować w dużych miastach - to mini park handlowy, działający na parterze budynków wielorodzinnych. Pracujemy nad 10 kolejnymi parkami Shopin, m.in. w Pleszewie i Świebodzicach. Pracujemy też nad dużym projektem - galerii Shopin Mall w Jaśle, na terenie dworca PKS. Zakładam, że budowa ruszy na przełomie tego i przyszłego roku.

Czy planujecie projekty mieszkaniowe - chociażby jako rozwinięcie formuły CityShopin?

Nasza strategia zakłada wejście w takie łączone projekty mieszkaniowo-handlowo-usługowe. W niektórych lokalizacjach plany miejscowe nie dopuszczają bowiem budowy zwykłych obiektów handlowych.

Jak na NewConnect jesteście dość nietypową spółką, w akcjonariacie są dwie instytucje finansowe. Czy planowana emisja będzie uwzględniać pakiet dla inwestorów indywidualnych, żeby poprawić free float?

Zdecydowanie, 20-30 proc. akcji będziemy chcieli zaoferować w transzy dla inwestorów detalicznych.

Dużo mówi się o REIT-ach. Czy myśleliście o stworzeniu takiego podmiotu?

Tak naprawdę wytwarzamy produkty, które mogą trafiać do REIT-ów. Strategia w dłuższym terminie zakłada stworzenie takiego funduszu. Na razie czekamy na uchwalenie ustawy regulującej REIT-y. REIT-y kojarzą się z dużymi obiektami handlowymi czy biurowymi, a nasz fundusz byłby inny, opierał się na dużej liczbie małych obiektów, z długimi umowami najmu z klientami sieciowymi. REIT dział dobrze wtedy, gdy ma bezpieczne i stałe przychody z czynszów oraz potencjalny wzrost wartości. Nieruchomości dla operatorów sieci spożywczych, gdzie umowy najmu zawierane są na 10–15 lat, są idealne do zbudowania portfela.

Czy Tower Investments będzie spółką dywidendową?

Każda spółka powinna wypłacać dywidendy, to sens działalności gospodarczej. Pracujemy nad polityką dywidend.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły