Budownictwo

Fam albo przejmiemy, albo opuścimy

Z Grzegorzem Hajdarowiczem, właścicielem Grupy Gremi, o sporze z Tar Heel w Famie oraz najbliższych planach rozmawia Adam?Roguski
Foto: Archiwum

[b]Fundusz Tar Heel Capital, największy akcjonariusz Famu, zarzucił Grupie Gremi chęć wrogiego przejęcia spółki – poprzez zdominowanie rady nadzorczej na najbliższym WZA. Po sprzedaży cynkowni Fam miałby przejąć od Gremi prowadzenie działalności mediowej, m.in. wydawanie „Przekroju” czy „Sukcesu”. Jaka jest wersja wydarzeń według Gremi?[/b]

Chciałbym to zdementować. Kiedy w Famie rozważana była sprzedaż cynkowni, równolegle zastanawiano się, jak zainwestować potencjalne wpływy z tej transakcji. Przecież żadna poważna spółka nie może trzymać gotówki na lokacie, zwłaszcza przy takiej inflacji, jaką mamy. Być może w czasie rozmów padła kwestia aktywów mediowych, ale w żartach mówiono też o elektrowni atomowej – więc cała ta reakcja Tar Heel, mówienie o wrogim przejęciu, to chyba jakieś niepotrzebne nerwy. Proszę obejrzeć listę akcjonariuszy uprawnionych do udziału w WZA 30 czerwca. My nie dokupiliśmy ani jednej akcji, nie budowaliśmy żadnych koalicji.

Inna sprawa, że Tar Heel chciał kupić cynkownie od Famu, jednak pojawiła się zewnętrzna oferta – powiedzmy z większym potencjałem, jeśli chodzi o negocjacje wyższej ceny. Tar Heel chyba nie spodziewał się, że rada nadzorcza Famu będzie analizować nie tylko jego ofertę, ale popatrzy, kto da więcej. My nie damy zgody na tanie zbycie aktywów.

[b]Jakie są więc wasze plany wobec Famu?[/b]

Jeśli chodzi o kwestie korporacyjne, oczekujemy minimum dwóch miejsc w pięcioosobowej radzie nadzorczej oraz konsultowania z nami składu zarządu i strategii dla spółki. Rozumiemy, że Tar Heel jest największym akcjonariuszem, ale my też mamy duży pakiet i chcemy, by jego wartość była na satysfakcjonującym poziomie. Chcielibyśmy też być traktowani jak partnerzy.

Grupa Gremi jest posiadaczem akcji Famu nie z własnego wyboru. Ten pakiet został przejęty z innymi aktywami Ponaru (dziś to KCI – red.), którego restrukturyzację kończymy. Nasza strategia nie zakłada bycia biernym udziałowcem w spółkach publicznych, więc docelowo albo przejmiemy kontrolę nad Famem, albo się z niego wycofamy.

[b]Tar Heel w ostatnich dniach mocno zwiększył zaangażowanie w Famie, więc najwyraźniej nie zamierza oddawać kontroli nad firmą...[/b]

Musimy więc jak najszybciej porozmawiać o jej przyszłości. Nie ma sensu tracić czasu na boje wewnętrzne, tylko trzeba zająć się interesami.

[b]Tar Heel chce, by Fam, który teraz jest holdingiem, wchłonął Fam Cynkowanie Ogniowe. Jak pan ocenia perspektywy rozwoju firmy w tym kierunku?[/b]

Nie widzimy możliwości efektywnego działania Famu na rynku z tylko trzema cynkowniami. Branża cynkownicza się konsoliduje, duzi gracze zagraniczni chcą wejść do Polski.

Fam jest jeszcze właścicielem Stradomia – i to jest ciekawsza firma, z potencjałem na przykład do rozwoju naszych inwestycji w Brazylii. Uważam, że efektywniej dla Famu byłoby zainwestować pieniądze ze sprzedaży cynkowni właśnie w Stradom.

[b]O jakie inwestycje w Brazylii chodzi?[/b]

Za wcześnie jeszcze o tym mówić.

[b]A co z działalnością mediową Grupy Gremi? W marcu mówił pan, że szukacie spółki giełdowej, która mogłaby ją prowadzić. Jeśli nie Fam, to...[/b]

Są podmioty lepsze niż Fam, by zająć się taką działalnością. Praktycznie mamy już konkretną spółkę giełdową na oku, ale oczywiście nie mogę ujawnić jej nazwy. Myślę, że w drugiej połowie roku pokażemy i opowiemy o planach wobec biznesu mediowego.

[b]Chciałbym jeszcze zapytać o pana stosunek do postrzegania giełdowych spółek Grupy Gremi przez rynek: w ciągu ostatniego roku kursy Jupitera, KCI i Eurofaktora straciły po 20–40 proc., podczas gdy WIG zyskał ponad 20 proc. Mniejszościowi akcjonariusze czy Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych mają zastrzeżenia do szczegółów wnoszenia przez Gremi aktywów do tych przedsiębiorstw. Chodzi o wyceny majątku, parametry emisji aportowych, wyłączenie prawa poboru…[/b]

Ale proszę przeanalizować, jaki procent na walnych zgromadzeniach stanowią nasze akcje i akcje rozsądnych udziałowców, a jakie reszty? Jak możemy dyskutować z kimś, kto kupił kilka walorów i po prostu warcholi? Trzeba mieć wiele złej woli, by nie dostrzegać ruchów, jakie wykonujemy, by podnieść wartość firm, budując ich fundamenty, a nie grając na kursach.

Przesuwam swoje aktywa do spółek giełdowych po cenie rzetelnej, rynkowej, popartej analizami i stosownymi niezależnymi wycenami. Nie mam sobie nic do zarzucenia.

Jak z absolutnego bankruta, czyli Ponaru, buduję grupę deweloperską, to mi się należy medal, a nie zarzuty. Oczywiście, jeśli ktoś się spodziewał, że restrukturyzację przeprowadzimy w ciągu jednego dnia… Ja nie jestem czarodziejem. Plany są rozłożone na kilka lat i konsekwentnie je realizujemy.

[b]Dziękuję za rozmowę.[/b]

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz