Wyjątkiem jest brytyjski funt, który zyskuje po doniesieniach Sunday Times sugerujących, że Theresa May zgodziła się na warunki UE w zamian za członkostwo Wielkiej Brytanii w Unii Celnej. Miałoby to stanowić remedium na impas w sprawie statusu granicy Irlandii Północnej, który jest obecnie głównym problemem w negocjacjach dotyczących Brexitu. Wiadomość szybko została jednak określona przez rzecznika prasowego Theresy May i określona jako „spekulacja", co nie daje zbyt dużych nadziei na utrzymanie się pozytywnego stosunku inwestorów do GBP na tej podstawie. Przy relatywnie pustym kalendarzu makroekonomicznym na początku tygodnia, zarówno dla par z amerykańskim dolarem, jak i dla giełd kluczowe będą rozstrzygnięcia w wyborach do Kongresu USA.

Wybory odbędą się już jutro więc warto prześledzić możliwe scenariusze. Wydaje się to szczególnie istotne w świetle mocno zakorzenionych oczekiwań rynku, który zakłada, że Demokraci odzyskają kontrolę nad Izbą Reprezentantów, a w posiadaniu Republikanów pozostanie Senat. Każde inne rozwiązanie powinno przełożyć się na spore (przynajmniej w pierwszym momencie) przetasowania na rynku. Najciekawiej wygląda sytuacja w przypadku wyborów do Senatu, gdzie walka będzie toczyć się o zaledwie 35 ze 100 mandatów. Obecna przewaga Republikanów wynosi 51 – 49, więc ciężko ją nazwać komfortową. Wśród Demokratów trudno jednak o optymizm (potwierdzają to też sondaże), gdyż aż 28 stanowisk, które będą ponownie wybierane należało do przedstawicieli partii opozycyjnej. Teraz musieliby więc zdobyć przynajmniej 30 z 35 dostępnych mandatów by zyskać większość w Senacie. Zadanie utrudnia fakt, że aż 10 z bronionych stanowisk pochodzi ze stanów, w których Donald Trump wygrywał w 2016 roku. Gdyby się to udało, to zmaterializowałby się czarny scenariusz dla rynków akcyjnych. Demokraci postulują bowiem podniesienie podatku od zysków przedsiębiorstw, by zyskać źródło finansowania dla reform socjalnych. Trudno też wyobrazić sobie ich harmonijną współpracę z administracją Donalda Trumpa. W każdym innym układzie zarówno amerykański dolar, jak i indeksy z Wall Street powinny zyskiwać ze względu na zmniejszenie politycznego ryzyka.

Wygląda więc na to, że w przypadku EURUSD ewentualne wzrostowe odbicia będą krótkotrwałe, przynajmniej do momentu rozwiązania kwestii włoskiego budżetu. Dziś minister finansów Giovanni Tria będzie w Brukseli próbował przekonać partnerów z Unii Europejskiej do przyjętych w budżecie założeń. Na horyzoncie pojawia się też kolejny problem, a więc tarcia w ramach rządzącej koalicji. Jak pokazują sondaże, Liga Północy sukcesywnie zyskuje poparcie kosztem Ruchu Pięciu Gwiazd, co docelowo może być czynnikiem, który doprowadzi do przedterminowych wyborów, a to byłoby kolejnym znakiem zapytania jaki należałoby postawić przy perspektywach dla EUR. Niemniej jednak, dopóki wsparcie na 1.13 skutecznie powstrzymuje spadki, powinniśmy być świadkami kontynuacji obecnej konsolidacji na głównej parze walutowej.

Wykres 1. EURUSD, interwał dzienny

Wykres 1. EURUSD, interwał dzienny

mbank

Jacek Bakoński, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku