6 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Haruhiko Kuroda, prezes Banku Japonii, deklaruje, że nie porzuci ultragołębiego kursu w polityce pieniężnej. Nie przekonuje go to, że inne kluczowe banki centralne świata zaczęły zacieśniać politykę.
Japonia to kraj, który pod wieloma względami zawsze się wyróżniał na tle innych państw. Tym razem wyróżnia się również w polityce pieniężnej. O ile globalny skok inflacji zmusił do zacieśniania polityki pieniężnej nawet banki centralne, które od lat były bastionami ultraluźnej polityki (choćby Europejski Bank Centralny i Szwajcarski Bank Narodowy), o tyle Bank Japonii utrzymuje dotychczasową strategię. Na ostatnim posiedzeniu pozostawił główną stopę procentową na poziomie minus 0,1 proc. Nie była ona zmieniana od ponad sześciu lat. Utrzymał też swoją politykę kontroli nad rentownościami obligacji, przewidującą, że rentowność papierów dziesięcioletnich pozostanie na poziomie zbliżonym do 0 proc. Zachował bardzo „gołębi" kurs, choć inflacja konsumencka sięgnęła w kwietniu 2,5 proc. i na takim poziomie utrzymała się w maju. To poziom jak na Japonię dosyć wysoki – najwyższy od 2014 r.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Prezydent Donald Trump ogłosił, że wprowadzi powszechne cła 15-procentowe na towary sprowadzane do Stanów Zjedno...
Dzisiaj podpiszę rozporządzenie o nałożeniu 10-procentowego globalnego cła na podstawie Sekcji 122, ponad nasze...
Prezeska Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde odniosła się do spekulacji dotyczące swojego rzekomeg...
Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił podstawę prawną, na której opiera się znacząca część podwyżek ceł wprowad...
PKB USA wzrósł w czwartym kwartale wyraźnie mniej, niż oczekiwano. Częściowo to wina tzw. zamknięcia rządu.
Włochy rozwijały się w ostatnich latach szybciej niż Niemcy i przestały być uznawane za „słabe ogniwo” eurolandu...