Tak przynajmniej twierdzi osoba, która od 40 lat obserwuje księżyc i jego kształt, aby przewidywać przyszłość dla inwestorów. Paul Macrae Montgomery, wydawca czasopisma "Universal Economics", twierdzi, że od dawna najlepsze wskazówki zależą od faz księżyca.

[b]Czytaj też: [link=http://www.parkiet.com/artykul/914752.html]Astrologia finansowa, czyli czytanie trendów z gwiazd[/link][/b]

Powodem zależności rynku kapitałowego od tego ciała niebieskiego jest wysoki poziom emocji inwestorów, którzy przeszli wzloty i upadki podczas ostatnich kilkunastu miesięcy spowodowanych krajowymi i geopolitycznymi wstrząsami.

Montgomery uważa, że księżyc może znacząco wpłynąć na inwestorów. Wpływ księżyca na korę mózgową polega na tym, że ceduje ona kontrolę nad zachowaniami behawioralnymi podstawowym prymitywnym połączeniom nerwowym, a tam większe znaczenie mają napięcie neuralne niż zysk i stopy procentowe.

Badania z ostatnich kilku lat, opublikowane w University of Michigan oraz State University of New York w Buffalo, wykazały, że w ciągu 15 dni przed nowiem myślenie jest dokładniejsze i daje lepsze wyniki niż w pozostałe dni miesiąca.

Teoria ta nie jest nowa. Nowością jest zastosowanie tej wiedzy przy inwestycjach. Według raportu sprzed kilku lat opublikowanym w "New York Timesie", skuteczność metody szacuje się na 60 procent. Jednak sprawdza się raczej w terminach krótkich, niż długoterminowo.

Montgomery zauważa ograniczenia tej teorii, szczególnie jeżeli chodzi o rynek kapitałowy.

- Cykle księżyca sprawdzają się w miarę dobrze w przypadku rynków towarowych. Jeżeli chodzi o akcje i obligacje – najlepiej je zignorować. Okazjonalnie, w chwilach nerwowych, pełnych emocji, każdy dokładnie pamięta 2008 r., w tak rozemocjonowanych czasach poza-racjonalne wskaźniki mają wpływ na strukturę cen - twierdzi Montgomery.