Firmy

Miał zrobić karierę polityczną, ale związał się z Amerykanami

Grzegorz Bielowicki został prezesem jednej z największych w Polsce spółek transportowych, mając zaledwie 25 lat.
W wolnym czasie, gdy nie zarządzał firmą, inwestował własne pieniądze

Grzegorz Bielowicki, znany giełdowy inwestor, który poprzez fundusz kontroluje giełdowe Fam i Radpol

Foto: GG Parkiet

Studiując zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim, Grzegorz Bielowicki planował karierę polityczną. Dzisiaj znany giełdowy inwestor, który poprzez fundusz kontroluje giełdowe Fam i Radpol, wtedy związał się z Unią Demokratyczną. Szefował nawet jej młodzieżówce. Spotkanie z amerykańskimi inwestorami, na które zaprosił go Zbigniew Janas, poseł UD, zmieniło jego życie.

W 1996 r. został konsultantem funduszu Polish Investment, założonego przez Amerykanów polskiego i żydowskiego pochodzenia. Dwa lata później był szefem firmy transportowo- -spedycyjnej Euroad, która posiadała 90 ciężarówek i wypracowywała ponad 30 mln zł obrotów. Czasowo na to stanowisko powołał go główny udziałowiec, czyli PI.

[link=http://www.parkiet.com/artykul/875432.html]» Przeczytaj wywiad "Parkietu" z Grzegorzem Bielowickim[/link]

[srodtytul]Młody menedżer[/srodtytul]

Bielowickiego uważano za zbyt młodego menedżera, dlatego nadal szukano prezesa. Po trzech miesiącach właściciele zmienili jednak zdanie. Bielowicki dokonał roszad na kierowniczych stanowiskach, zmienił wizerunek Euroadu i dużopracował nad zwiększeniem skali działalności przedsiębiorstwa.

Po pięciu latach wyniki finansowe i majątek spółki były kilka razy większe, niż gdy obejmował prezesurę. Wiosną 2003 r. Euroad kupił holenderski koncern Vos Logistics. Bielowicki nie tylko utrzymał stanowisko (do 2004 r.), ale i uzyskał zgodę nowych właścicieli na prowadzenie własnych przedsięwzięć biznesowych.

[srodtytul]Własny biznes[/srodtytul]

I tak za ponad 2 mln zł kupił od syndyka Kamionkę, firmę produkującą wyroby ceramiczne. Na tę inwestycję zdecydował się po rozmowie ze znajomym windykatorem. Bielowicki w Kamionkę, którą przemianowano na Ceramique Polska, zainwestował 5 mln zł. Większość z tych pieniędzy pożyczyli mu... Amerykanie z Polish Investment. Firmę wyprowadził na prostą, ale ostatecznie na tej inwestycji poniósł stratę. Wcześniej Ceramique Polska kupiła firmę Radpol, producenta rur termokurczliwych.

W 2004 r. w ramach porządkowania grupy kapitałowej Radpol trafił pod skrzydła funduszu Tar Heel Capital, powołanego przez Bielowickiego i amerykańskich inwestorów. Wkrótce fundusz zasiliły też kolejne spółki (m. in. Fam). W 2007 r. działalność spedycyjną rozpoczęło Apreo Logistics. Co ciekawe, spółka przejęła ją od holenderskiej grupy Vos Logistics, w której wcześniej pracował Bielowicki.

Do Tar Heel Capital należą również niepubliczne firmy sprzedające bilety lotnicze i miejsca hotelowe (Fru. pl i Vola. ro), przetwarzające odpady (Greenbet Polska) i oferujące nowy kanał dystrybucji towarów (OneStep). Zdaniem Bielowickiego receptą na sukces w biznesie jest unikalny pomysł i dobrze zmotywowany zespół menedżerski.

[srodtytul]Pasja latania[/srodtytul]

Bielowicki od kilku lat jest zawodowym pilotem. Licencję zdobył w Grecji, bo szkolenie przebiega tam szybciej niż w Polsce. Wcześniej giełdowy inwestor latał turystycznie. Podróżuje czteroosobową cessną 182. – Już nieraz brałem na pasażerów prezesów moich spółek. Lataliśmy głównie na rozmowy handlowe do innych państw – mówi Bielowicki.

[ramka][b]Radpol ma podwajać obroty i przejmować spółki [/b]

Grzegorz Bielowicki przejął wszystkie akcje producenta rur termokurczliwych w 2003 r. Od tego czasu jest to jego najważniejsza spółka w portfelu. Z Radpolem wiąże też największe nadzieje. Liczy, że w tym roku osiągnie on 50 mln zł przychodów, a w 2010 r. i 2011 r. będzie je podwajał. W osiągnięciu tego celu mają pomóc już zrealizowane i planowane akwizycje oraz innowacyjne produkty. Na początku przyszłego roku firma powinna sfinalizować zakup 100 proc. udziałów Rurgazu, producenta systemów rurowych wytwarzanych na bazie polietylenów i polipropylenów. Obecnie Bielowicki posiada bezpośrednio 12,7 proc. akcji Radpolu, a za pośrednictwem Tar Heel Capital dodatkowo 22,8 proc. Do końca przyszłego roku nie planuje sprzedawać żadnych walorów. Jeśli kurs spadnie poniżej 6 zł, być może kupi akcje.

[b]Fam wymaga gruntownej restrukturyzacji[/b]

Grzegorz Bielowicki z Tar Heel kontroluje 16,8-proc. pakiet przemysłowego holdingu o wartości 12,2 mln zł. W lutym tego roku razem z giełdowym Ponarem Bielowicki przejął władzę nad Famem, odwołując z rady nadzorczej dotychczasowego lidera Mirosława Kalickiego, a miesiąc później wymieniając zarząd. Nowi szefowie zarzucili poprzednikom pod- kręcanie wyników w 2008 r. i dokonali dużych odpisów. Odwołani menedżerowie zarzucili następcom dołowanie wyników. Najsilniejszym elementem grupy są cynkownie i docelowo w tym segmencie Fam ma się – według nowych właścicieli – rozwijać. Holding szuka lub będzie szukać nabywców na pozostałe podmioty, które radzą sobie gorzej. Po trzech kwartałach 2009 r. grupa Fam przy 127,3 mln zł przychodów i 1,4 mln zł zysku operacyjnego poniosła 5,9 mln zł straty netto.[/ramka]


Wideo komentarz