[srodtytul]Niektórzy pożyczają[/srodtytul]
– Faktycznie, GEM pożycza akcje od właścicieli, zanim trafią do niego papiery nowej emisji. Pożyczone akcje trafiają bezpośrednio na rachunki GEM, my przepisujemy papiery mniej więcej tydzień przed tym, zanim trafią do funduszu papiery nowej emisji – twierdzi Ireneusz Król, prezes Centrozapu, który może pozyskać od funduszu 90 mln zł. Czy fundusz może je sprzedawać na giełdzie? – Nie mogę tego wykluczyć. Jest to może ryzykowne, że najpierw udostępniamy nasze akcje, ale to ryzyko podejmujemy my – właściciele spółki, bo to my przekazujemy GEM nasze papiery – mówi Ireneusz Król.
Centrozap dotąd przyznał funduszowi dwa razy akcje. 10 sierpnia GEM zapłacił za 6,6 mln walorów (płacił za jedną akcję 1 zł – Centrozap wypłacał wynagrodzenie w wysokości ok. 9 proc. ceny akcji plus prowizje), natomiast 15 września za ponad 23 mln akcji. Oznacza to, że dwa razy akcje Centrozapu zostały pożyczone GEM. Poziom obrotów w okresie ponadtygodniowym poprzedzającym przyznanie nowych akcji wskazuje, że GEM mógł się pozbyć pożyczonych walorów na sesji.
Fundusz oddaje akcje dopiero po tym, jak nowa emisja zostanie zarejestrowana przez sąd, dopuszczona do obrotu i trafi na jego rachunek. – To trwa mniej więcej około dwóch miesięcy, w tym czasie pożyczone akcje są na rachunkach GEM – dodaje Król. Nie chciał zdradzić, skąd pochodziły pożyczone akcje. Jednak CMS (akcjonariusz Centrozapu – ma 15 proc. walorów, jego współwłaścicielem jest Król) nie informował o tym, że pożyczał walory. Milczeli także członkowie zarządu i rady nadzorczej, akcjonariusze katowickiej spółki.
– Przy pożyczaniu akcji obowiązują takie same obowiązki informacyjne jak przy sprzedaży walorów. Tzn. przy przekroczeniu obojętnie w którą stronę na przykład 5 czy 10 proc. trzeba informować rynek – mówi Zawadowski. Prawdopodobnie do GEM trafiły łącznie papiery, które stanowią ok. 17 proc. w kapitale spółki. Fundusz nie ujawnił się jednak, co sugeruje, że transze były tak podzielone, iż nigdy nie przekroczył 5 proc.
Zapytaliśmy Ryszarda Krauzego, czy zabezpiecza swoimi akcjami transakcje z GEM. – Nie. Ponadto chciałbym zwrócić uwagę, że np. Bioton nie korzysta jeszcze z finansowania funduszu – powiedział „Parkietowi” Ryszard Krauze. „Nie zawarto takich transakcji (pożyczek – red.) ani z udziałem Prokom Investments, ani w szczególności z udziałem prezesa Ryszarda Krauzego” – dodaje w oficjalnym piśmie Marek Zieleniewski, dyrektor departamentu komunikacji Prokom Investments. Z finansowania od GEM korzysta Petrolinvest, który pozyskał 24 mln zł (600 tys. akcji obejmowane po blisko 40 zł). Bioton ma możliwość otrzymania od funduszu do 362 mln zł.