Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

PARKIET.COM

Inne serwisy



Finanse

#PROSTOzPARKIETU: WIG20 zatrzyma się na 4 tys. pkt lub jeszcze wyżej

Jan Morbiato 15-03-2017, ostatnia aktualizacja 15-03-2017 12:18
Wielkość tekstu: A A A
źródło: parkiet.com
źródło: parkiet.com

Gościem #PROSTOzPARKIETU w środę był Marek Pokrywka, dyrektor wydziału wsparcia i obsługi klienta DM BOŚ.

 

W sierpniu ub. r. w #PROSTOzPARKIETU powiedział pan, że WIG20 jest na drodze ku 2,3 tys. pkt a WIG ku 55 tys pkt. Można powiedzieć, że pańskie prognozy się spełniły, w przypadku indeksu szerokiego rynku - nawet z nawiązką. Co dalej z hossą przy Książęcej?

Na giełdzie trzeba zawsze mieć kilka scenariuszy, zarówno optymistycznych jak i pesymistycznych. Nie ukrywam jednak, że - mimo dynamicznych zwyżek za nami - przeważają u mnie teraz te pierwsze. Zakładam, że to jeszcze nie koniec hossy. Większość czynników ryzyka, które ciążyły naszemu rynkowi, wyczerpało się już na początku ubiegłego roku. Inwestorzy potrzebowali jednak okresu przejściowego, żeby zmienić nastawienie do naszej giełdy. Między styczniem a sierpniem 2016 r. widzieliśmy formowanie się dna lub podwójnego dna - analitycy techniczni różnie to nazywają. W tym kontekście, podczas naszego spotkania, o którym pan wspomniał, nie było mi trudno przewidzieć hossę, choć oczywiście prognozowanie nigdy nie jest łatwe. Szczególnie to dotyczące przyszłości, jak mawiał Keynes. W każdym razie akurat dziś jest to dużo trudniejsze niż wtedy. Nawet jutro byłoby łatwiej niż dzisiaj.

Dlaczego?

W środę wieczorem poznamy decyzję Fed odnośnie do poziomu stóp procentowych w USA. Dodatkowo właśnie trwają wybory do holenderskiego parlamentu. W krótkim terminie te wydarzenia mogą zachwiać nastrojami inwestorów. Tym niemniej uważam, że jesteśmy mniej więcej w połowie hossy. Poziom docelowy jest powyżej szczytu z 2007 r. Możemy się zastanawiać jak bardzo "powyżej". Myślę, że 4 tys. dla WIG20 i 80 tys. dla WIG jak najbardziej leżą w zasięgu.

Znów mnie pan zaskoczył. 4 tys. dla WIG20 oznacza wzrost o ponad 80 proc. od obecnych 2,2 tys. Rozumiem, że to nie jest cel na najbliższe miesiące, tylko lata?

Chciałbym, żeby to były miesiące (śmiech). Wiadomo, że takie zwyżki potrzebują czasu. Ale na pewno nie jest to kwestia dekady, raczej roku, dwóch. Oczywiście hossę będą przerywać korekty. W miarę rozwoju sytuacji na GPW z coraz większym prawdopodobieństwem będzie można określić ile jeszcze hossa będzie trwać. Każda bessa się kiedyś kończy, a początkowi hossy towarzyszy niedowierzanie. Prawdopodobieństwo realizacji pesymistycznych scenariuszy jest teraz zdecydowanie mniejsze.

W Polsce faktycznie możemy mówić o końcu bessy i początku hossy, ale w USA hossa jest już zdecydowanie dojrzała. Czy jej koniec za oceanem nie podetnie skrzydeł inwestorom na GPW?

Niestety tak może się stać. Poziom wycen na Wall Street jest już bardzo wysoki. Do tego gospodarka amerykańska jest teraz głównym czynnikiem ryzyka. Ale zwróciłbym uwagę na jedno - podwyżki stóp procentowych za oceanem, nawet jeżeli w tym roku  zostaną przeprowadzone trzy razy, nie stanowią zagrożenia dla inwestorów. Słynna zasada "three steps and a stumble" - trzy stopnie i potknięcie, gdzie "potknięcie" oznacza spadki na giełdzie, moim zdaniem nie będzie miała zastosowania. Po trzech podwyżkach stopa funduszy federalnych nie będzie wyższa niż 1,5 proc. Przy inflacji na poziomie ok. 1,6 proc. realna stopa procentowa cały czas będzie ujemna. W dzisiejszych czasach to powiedzenie powinno brzmieć "more than three steps and a stumble". Jego pierwowzór został bowiem ukuty, gdy realne stopy procentowe w Ameryce były dodatnie. No chyba, że Janet Yellen zaskoczy dzisiaj wszystkich i zamiast powiedzieć "trzy razy 0,25 pkt proc." powie "trzy razy 0,50 pkt proc.". Taki obrót spraw wszystko by zmienił. Nie spodziewałbym się jednak gwałtownych ruchów. Pamiętajmy, że Fed wpompował 3,5 bln dolarów w różnego rodzaju papiery wartościowe, czyli 20 proc. amerykańskiego PKB. Podsumowując - gwałtownego końca hossy w USA na razie bym nie oczekiwał, dzięki czemu możemy z optymizmem patrzeć na nasz rynek.

...
Poprzednia
1 2
parkiet.com
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Prosto z Parkietu