– Sytuacja w kraju się nie poprawiła. Jest gorsza niż w IV kwartale 2015 r. i w poprzednich kwartałach bieżącego roku – komentuje Rafała Gulka, prezes Relpolu, który zajmuje się produkcją przekaźników. Jak tłumaczy, wynika to z wyraźnego spadku inwestycji w przemyśle i energetyce. – Dystrybutorzy z ostrożnością podchodzą do większych zakupów – wskazuje.
Gulka spodziewa się, że w 2017 r. rynek krajowy odżyje. – Zakładamy scenariusz pozytywny dla rynku polskiego. Należy jednak zaznaczyć, że odbicie rynku krajowego jest uzależnione od czynników związanych z uruchomieniem środków na inwestycje oraz, w wypadku sektora energetycznego, od ukierunkowania strumienia inwestycji w stricte energetyczne przedsięwzięcia. Tak czy inaczej, jeżeli rynek krajowy „ruszy", jesteśmy przygotowani na skonsumowanie wzrostu – twierdzi.