Reklama

Udziały Play tylko dla wybranych

Polscy operatorzy komórkowi nie zostali zaproszeni do transakcji, w której właściciela może zmienić P4. Przeważają opinie, że jeśli firma zostanie sprzedana, to konsorcjum z udziałem funduszy i biznesem w kraju.

Publikacja: 29.09.2016 06:00

Udziały Play tylko dla wybranych

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz

– Ja, jako prezes Play... – zwrócił się do dziennikarzy Zygmunt Solorz-Żak, założyciel Cyfrowego Polsatu kilka lat temu. Wówczas lapsus miliardera, który miał już wtedy w portfelu sieć Plus, wydawał się freudowską pomyłką, która z czasem może zostać przekuta w rzeczywistość. Dziś jest jednak więcej niż pewne, że Play nie dołączy do imperium Solorza-Żaka.

Polskie telekomy pominięte

A to dlatego, że – jak wynika z naszych informacji – żaden z graczy obecnych już na polskim rynku komórkowym nie został zaproszony do udziału w transakcji, w której ramach Play może zmienić właściciela.

Teoretycznie Orange Polska, T-Mobile Polska czy Cyfrowy Polsat, wspierane przez właścicieli, mogłyby kupić Playa, ale ze względu na pozycję rynkową byłaby to trudna operacja, wymagająca sprzedaży części biznesu i częstotliwości. Najwyraźniej więc sprzedającym zależy na sprzedaży całego biznesu i w krótkim czasie, a dostęp do planów sprzedawanej firmy ograniczono do realnych nabywców. Gdy więc słychać, że Playem interesuje się Deutsche Telekom, właściciel T-Mobile, trzeba brać pod uwagę, że na zainteresowaniu może się skończyć.

– Memoranda informacyjne trafiły do wyselekcjonowanego grona, zdominowanego przez globalne fundusze private equity – przyznaje jeden z bankierów inwestycyjnych.

W transakcji nie weźmie udziału też Kulczyk Holdings, choć wśród top menedżerów inwestycyjnej firmy jest od niedawna Dominik Libicki, b. prezes Cyfrowego Polsatu, a pieniądze by się zapewne znalazły. – Nie byliśmy i nie jesteśmy zainteresowani tym sektorem – mówi Katarzyna Mazurkiewicz, rzeczniczka KH.

Reklama
Reklama

W ocenie Cezarego Smorszczewskiego, partnera zarządzającego w PEM, firmy zarządzającej funduszami, na samodzielny zakup Playa nie będzie stać w Polsce nikogo.

Wcześniej Zbigniew Jakubas, który ma dziś w portfelu nieznacznie zadłużoną Netię, deklarował chęć połączenia jej z Playem. Z naszych informacji wynika, że choć sonduje różne możliwości zaangażowania w transakcji, to jest ono mało prawdopodobne. Przeszkodą jest wycena Playa. Mówi się o 2 mld euro (8,6 mld zł, nie licząc zadłużenia).

Tym bardziej że zainteresowanie zagranicznych firm telekomem założonym dziesięć lat temu właśnie przez Netię i islandzkiego miliardera Thora Bjorgolfssona było spore. – Doradców szukały wszystkie podmioty, które w 2011 r. startowały po Polkomtel – mówi osoba znająca kulisy obu transakcji.

Chodzi o skandynawskie grupy telekomunikacyjne Telia Sonera i Telenor czy hiszpańską Telefonikę, ale przede wszystkim globalne fundusze, takie jak Apax, KKR, Bain Capital czy Providence Equity Partners. Wszystkich przelicytował Solorz-Żak.

Dziś w Polsce, ze względu na wysyp dużych transakcji, za przejęciami rozglądają się także inni, niewymieniani wtedy globalni gracze, tacy jak Advent, Cinven we współpracy z Permirą czy znany już z zakupu PKP Energetyka fundusz CVC Capital Partners.

CVC i Liberty?

Ten ostatni, ze względu na obecność w kraju, uważany bywa przez niektórych graczy za faworyta wśród kandydatów na właściciela sieci Play. Jest też przy tym wymieniany jako chętny na serwis e-commerce Allegro.

Reklama
Reklama

Wstępne oferty zakupu udziałów Playa wpłynąć mają w ciągu kilku dni. Serwis TMT Finance podał, że termin mija 3 października. Kto je złoży – zdania są podzielone. Pojawiają się sygnały, że zapału do zakupów w Polsce nie mają już Skandynawowie uwikłani we własne problemy. Jednak zdaniem niektórych wstępne oferty złożą wszyscy zaproszeni.

A kto ostatecznie wygra? Słychać, że sprzedający liczy na pięć ofert. Z kolei menedżerowie z branży telekomunikacyjnej relatywnie często oceniają, że będzie to konsorcjum z funduszem private equity posiadające już biznes w Polsce.

Takich konfiguracji może być kilka. Swoje biznesy w Polsce mają amerykańska grupa Liberty Global (właściciel sieci kablowej UPC), francuska grupa Vivendi (należy do niej satelitarna platforma nc+) czy Warburg Pincus, obecnie główny akcjonariusz wielkopolskiej sieci Inea.

– Nie jest tajemnicą, że przyglądamy się Multimediom i Playowi oraz rozglądamy się za sposobami na zwiększenie skali działania w Polsce – przyznał niedawno pytany przez „Rzeczpospolitą" Mike Fries, prezes Liberty Global.

13 mld zł do wyłożenia

P4 należy do dwóch podmiotów: Novatora, funduszu Thora Bjorgolfssona oraz Tollertonu, wehikułu greckiego biznesmena Panosa Germanosa. Przez chwilę wśród jego udziałowców był też inwestor pomocniczy, ale Play odkupił swoje udziały i następnie połączył się ze spółką je posiadającą. W tej operacji cały telekom został wyceniony na 8,1 mld zł. Na koniec czerwca miał dodatkowo 5,6 mld zł długu netto.

W sumie gwarantuje spłatę zadłużenia sięgającego 7,5 mld zł (3,9-krotność skorygowanej rocznej EBITDA).

Reklama
Reklama

Zarząd spółki przekonuje jednak, że ma ona potencjał wzrostu i umie szybko zmniejszać stopę zadłużenia.

[email protected]

Technologie
XTPL potrzebuje gotówki i robi emisję. Akcje tanieją
Technologie
Cloud Technologies ujawnia nową strategię. Planuje skok
Technologie
UKE: bez pośpiechu z aukcją częstotliwości 26 GHz
Technologie
XTPL zdecydował o podwyższeniu kapitału w drodze emisji
Technologie
Prezes Creotechu: pozostaję w pełni zaangażowany w dalszy rozwój spółki
Technologie
Akcje Creotech spadały cztery dni. Wzrosty wróciły
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama