Stało się tak mimo umocnienia się waluty amerykańskiej, co zwykle negatywnie wpływa na notowania towarów. W szczególności nie zaszkodziło ono metalom szlachetnym. Rosnące obawy o stabilność rynków finansowych w przypadku, gdy Brytyjczycy 23 czerwca zdecydują o wyjściu z Unii Europejskiej, wsparły ceny kruszców. Złoto zdrożało o 2,4 proc. i osiągnęło 1275 USD za uncję. Cena srebra wzrosła o 5,6 proc., wchodząc powyżej 17 USD za uncję. Metal ten był na koniec ubiegłego tygodnia droższy o 25 proc. w stosunku do końca 2015 r., co daje mu pod tym względem pierwszą pozycję wśród wszystkich metali. Platyna zyskała kosmetyczne 0,5 proc.

Na rynku metali przemysłowych sytuacja była mieszana. Dane o silnym wzroście stanu zapasów w dalekowschodnich magazynach LME pchnęły cenę miedzi o 3,8 proc. w dół. Na zamknięcie tygodnia wyniosła ona 4510 USD za tonę, co oznacza powrót do poziomu z lutego. Aluminium z kolei zdrożało o prawie 2 proc. Silne zwyżki odnotowały też nikiel i cyna.

Ceny ropy naftowej bardzo mocno zwyżkowały w pierwszej połowie tygodnia, Brent wzrósł o 6 proc., do niemal 53 USD za baryłkę. Motorem były m.in. dane z USA o spadku stanu zapasów. Jednak w czwartek przeważyły obawy o siłę globalnego popytu, także związane z umacniającym się dolarem, i tydzień zakończył się dla Brenta spadkiem o 0,3 proc. Zwyżki kontynuowała cena gazu ziemnego.