Trans Polonia, grupa kapitałowa specjalizująca się w transporcie płynnych surowców chemicznych i spożywczych, mas bitumicznych oraz produktów w chłodniach, chce w tym roku skupić się na poprawie rentowności prowadzonej działalności. – Przez trzy ostanie lata dużo inwestowaliśmy, zwłaszcza w flotę samochodową, co spowodowało mocny wzrost wartości naszych aktywów. Teraz przyszedł czas na szeroko rozumianą optymalizację i poprawę efektywności – mówi Dariusz Cegielski, prezes i największy akcjonariusz Trans Polonii.

Dodaje, że w ubiegłym roku nie udało się osiągnąć rentowności na założonym poziomie. To dodatkowo determinuje spółkę do poprawy efektywności w tym roku. Zarząd chce, aby rentowność netto wyniosła co najmniej 6 proc. przy przychodach zbliżonych do ubiegłorocznych (w 2014 r. było 4 proc.). Poprawa ma nastąpić m.in. dzięki ulepszeniom w obszarze zatrudnienia kierowców oraz modyfikacji w niektórych segmentach prowadzonej działalności.

Koncentracja przewozów

– W tym roku chcemy się skoncentrować na przewozach płynnych surowców chemicznych i spożywczych. Powoli będziemy się za to wycofywać ze świadczenia usług transportu produktów w chłodniach, gdyż ta działalność charakteryzuje się niską marżowością – twierdzi Cegielski.

Dopiero w 2016 r. liczy na istotny wzrost przewozów mas bitumicznych, służących do budowy i modernizacji dróg w technologii asfaltowej. Jego zdaniem ten rok, podobnie jak poprzedni, nie spowoduje istotnego wzrostu popytu na ich transport. Powodem jest niewielki zakres prac prowadzonych na polskich drogach.

Sytuacja powinna ulec zmianie, począwszy do 2016 r., gdy wiele kontraktów, zwłaszcza współfinansowanych przez UE, będzie już rozstrzygniętych i realizowanych. Zarząd nie obawia się, że część dróg będzie betonowa. – To tylko spowoduje, że wzrost popytu na masy bitumiczne i w związku z tym na ich przewozy będzie nieco mniejszy niż wtedy, gdyby wszystkie drogi powstawały w technologii asfaltowej. Nie ulega jednak wątpliwości, że wzrosty będą duże, co powinno wynikać z potrzeby modernizacji już istniejących dróg – uważa Cegielski.

Więcej na Zachód

W tym roku Trans Polonia chce niespełna połowę przychodów uzyskać na rynkach zagranicznych. Zmienia się jednak znaczenie poszczególnych rynków. Firma ogranicza przewozy realizowane na Ukrainie i w Rosji, co wprost wynika z sytuacji polityczno-gospodarczej obu krajów. – Rosną za to przychody uzyskiwane przez nas w Europie Zachodniej. Kluczowe znaczenie mają zwłaszcza przewozy w Niemczech, Holandii, Belgii i Francji – informuje prezes Trans Polonii.

W pierwszym kwartale grupa wypracowała podobne przychody jak rok wcześniej. Zysk netto wzrósł za to prawie czterokrotnie.

tomasz.furman@parkiet.com