Reklama

Społeczeństwa Zachodu są chore

– Prucie euro jest zbyt niebezpieczne – bo nitek do sprucia jest bardzo dużo. Może to trochę apokaliptyczna wizja, ale mogłoby to się skończyć zmianami granic w Europie. Wcale nie jest pewne, czy od Hiszpanii nie odłączyłaby się Katalonia z Krajem Basków, a Północ Włoch nie odcięłaby się od Południa, nie chcąc już na nie płacić. To jest apokaliptyczne, ale nie całkiem nierealne – mówi „Parkietowi" Paul Dembiński, ekonomista z Uniwersytetu we Fryburgu, szef think-tanku Observatoire de la Finance.

Aktualizacja: 12.02.2017 17:43 Publikacja: 25.09.2012 06:00

Paul Dembinski, urodzony w Polsce, ale od wielu lat mieszkający w Szwajcarii ekonomista. Wykłada na 

Paul Dembinski, urodzony w Polsce, ale od wielu lat mieszkający w Szwajcarii ekonomista. Wykłada na  Uniwersytecie we Fryburgu. fot. R. Gadziński

Foto: Archiwum

Prognozuje on, że strefa euro zostanie uratowana przed upadkiem, ale potrzebne będą do tego poważne zmiany instytucjonalne. Tymczasem, jego zdaniem, podstawowy problem światowej i europejskiej gospodarki nie został jeszcze nawet zdiagnozowany. – Fundamentalny problem sprowadza się do tego, że mamy do czynienia ze społeczeństwami chorymi:  na samotność, na długowieczność i związaną z tym chorobliwość, na stresy i strachy egzystencjalne, na niewychowaną – choć wykształconą – ale i bezrobotną młodzież. Uspołecznione koszty funkcjonowania tak schorowanych społeczeństw są już astronomiczne i ciągle rosną. Prowadzi to do jasnej konkluzji: model finansowania się skończył, a wraz z nim pewien schemat rozwoju gospodarczego się wypalił.

Obecny model się wypalił

- rozmowa z Paulem Dembinskim dostępna na

ekonomia24.pl

Dembinski wskazuje na konieczne kroki, potrzebne do wyjścia z kryzysu: średnioterminową konsolidację fiskalną, większą racjonalność wydatków socjalnych, reformy rynku pracy i regulację rynków finansowych.

Reklama
Reklama

Widzi również niebezpieczeństwo dla Zachodu, związane z merkantylistyczną polityką Chin przejawiającą się m.in. w manipulacji kursem juana.  – Gdy raz chiński sposób wyznaczania kursu juana został przyklepany, to odwrót od stanu jest już bardzo trudny, ale może się okazać konieczny – wskazuje Dembinski.

Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Gospodarka światowa
Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii
Gospodarka światowa
Amerykański rynek pracy pozytywnie zaskoczył
Gospodarka światowa
Rekord w Tokio po zwycięstwie wyborczym Takaichi
Gospodarka światowa
Modi stał się znów wielkim rozgrywającym
Gospodarka światowa
Gdy zachodni przywódcy lepiej postrzegają Pekin...
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama