Oznacza to wzrost w skali roku o 18 proc. Import urósł o 17,3 proc., do 60,5 mld euro. Deficyt zwiększył się z 4,9 mld euro do 5,3 mld euro.
Ekonomiści zwracają uwagę, że w porównaniu z kwietniem zwiększyła się dynamika obrotów handlowych.
– Ważne jest, że nasze obroty rosną dynamicznie z krajami, które rozwijają się stabilnie: z Niemcami, Szwajcarią. A dodatkowo firmy starają się zwiększać wymianę towarową z sąsiadami – zauważa Maciej Krzak, ekonomista fundacji CASE i wykładowca warszawskiej uczelni im. Łazarskiego.
W ciągu pięciu miesięcy najszybszej z porównywalnym okresem zeszłego roku rośnie import i eksport z krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Mamy tu ponad 32-proc. wzrost wartości eksportu oraz prawie 34-proc. wzrost importu.
– Dynamika importu z Europy Wschodniej jest wyższa niż eksportu głównie w związku z wysokimi cenami gazu i ropy sprowadzanej z Rosji – przypomina Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.
To właśnie w przypadku Rosji mamy największy wzrost eksportu i importu. Polskie firmy sprzedały do Rosji towary warte prawie 37 proc. Import z Rosji wzrósł o 30,6 proc.
Udział Rosji w polskim imporcie z 10,4 proc. w zeszłym roku do 11,5 proc. w br. Za to kolejny miesiąc zmniejsza się udział Chin: rok temu z Państwa Środka pochodziło 9,5?proc. polskiego importu, po pięciu miesiącach 2011 r. to jest 8,8 proc.
Nasi zachodni sąsiedzi wciąż są liderem wymiany handlowej. Udział Niemiec w polskim eksporcie był wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku o 0,2 pkt i wyniósł 26,1 proc. W imporcie był wyższy o 0,4 pkt. Urósł do 21,9 proc.
Wolno rośnie wymiana handlowa z krajami, gdzie gospodarka jest w słabej kondycji: Włochami czy Hiszpanią.