Wierzytelności

GetBack zakpił sobie z inwestorów

Wielkiego zamieszania ciąg dalszy. Windykator przeszedł jednak samego siebie.
Foto: parkiet.com

W poniedziałek rano wydawało się, że będzie to wielki dzień dla firmy GetBack. Spółka poinformowała, że jest bliska pozyskania nawet 250 mln zł finansowania od Polskiego Funduszu Rozwoju oraz banku PKO BP. Bajka ta szybko jednak zmieniła się w koszmar.

Zarówno bowiem PFR, jak i PKO BP błyskawicznie odcięły się od podanej informacji. PFR poinformował również, że zawiadomi niezwłocznie KNF o potencjalnym ryzyku manipulacji kursem akcji GetBacku poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. To uruchomiło spiralę dalszych wydarzeń.

Akcje i obligacje GetBacku zaczęły tracić na wartości w zastraszającym tempie. Byłoby pewnie jeszcze gorzej, gdyby nie fakt, że GPW zdecydowała się zawiesić obrót nimi do końca notowań. Jako powód podano „interes i bezpieczeństwo uczestników obrotu". Zdziwienia komunikatem spółki nie krył Wojciech Łukawski, wiceprzewodniczący rady nadzorczej GetBacku.

– Rada nadzorcza zwróciła się z prośbą do zarządu o pilne wyjaśnienie sytuacji. Mamy świadomość, że spółka pracuje nad zmianą struktury bilansu, natomiast w trakcie każdego takiego procesu niezwykle ważna jest wyważona, rzetelna komunikacja z rynkiem, i tego oczekujemy od zarządu – stwierdził.

Foto: GG Parkiet

Jakby tego było mało, Quercus TFI poinformował, że zgodził się na przesunięcie terminu wykupu obligacji GetBacku, które zapadały w ubiegły piątek. GetBack zamiast 10 mln zł zapłacił Quercusowi „jedynie" 4,5 mln zł. Z kolei DM mBanku w końcu zdecydował się zawiesić rekomendację dla spółki.

Tymczasem we wtorek kontynuacja walnego zgromadzenia spółki, które ma decydować o emisji do 50 mln akcji. Dzisiaj chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się podczas spotkania akcjonariuszy, ani też tego, jaki los czeka GetBack. W świetle poniedziałkowych wydarzeń kolejne zapewnienia przedstawicieli spółki o tym, że wszystko jest pod kontrolą, brzmią po prostu niewiarygodnie.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły