Ubezpieczenia

Z roku na rok koszty będą coraz wyższe

Możliwość skorzystania z obniżonego wieku emerytalnego w październiku wybierze 75–80 proc. uprawionych do tego osób – zakłada Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Możliwość przejścia na emeryturę otrzyma 300 tys. osób.
Foto: Fotorzepa/Marian Zubrzycki

Tymczasem, jak podaje ZUS, 83 proc. osób przechodzi na emeryturę od razu po uzyskaniu uprawnień, a kolejne 11 proc. w ciągu pierwszego roku. Ministerstwo zakłada, że kampania informacyjna dotycząca obniżenia wieku emerytalnego sprawi, iż tym razem osób tych będzie mniej niż zwykle.

– Jeśli ludzie zachowają się racjonalnie, to od razu na emeryturę przejdą tylko osoby wypalone zawodowo i te, które nie mają pracy. Osoby, które pracują, nie powinny przechodzić na emeryturę od razu, gdyż pod koniec I kwartału 2018 r. nastąpi indeksacja, bardzo korzystna dzięki szybkiemu wzrostowi wynagrodzeń w gospodarce. A to oznacza wyższe świadczenia – mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Eksperci postulują stworzenie systemu zachęcającego pracowników do pozostawania na rynku pracy i późniejszego przechodzenia na emeryturę.

– Takim systemem mogłoby być na przykład zwiększanie podstawy emerytury o 10 proc. za każdy rok przepracowany dłużej – uważa Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

ZUS szacuje, że koszty wyniosą w tym roku 805 mln zł, w 2018 r. prawie 9,5 mld zł, a w 2020 r. aż 15 mld zł.

– Początkowe koszty obniżenia wieku emerytalnego są realne, jednak największym problemem jest fakt, że z roku na rok te koszty będą rosły – uważa Aleksander Łaszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. – Co z tego, że mamy realne założenia na 2017 i 2018 r., skoro nie ma refleksji, jak finansować rosnące koszty po 2020 r.?

Obecnie dobra koniunktura zapewnia relatywnie wysokie wpływy podatkowe, które w 2017 r. były dodatkowo zawyżone przez czynniki jednorazowe, takie jak przesunięcie zwrotów VAT czy zmiany w terminach rozliczeń.

– Problem pojawi się przy następnym spowolnieniu – rzeczą oczywistą jest, że gospodarka rozwija się cyklicznie, a poprzednie spowolnienia pokazują, że wiąże się to także ze spadkiem wpływów podatkowych. Wtedy sfinansowanie obniżonego wieku emerytalnego, rekordowych wydatków socjalnych oraz inwestycji, które mają odbić po załamaniu w 2016 r., będzie problemem – tłumaczy Łaszek.

Obniżeniem wieku emerytalnego zainteresowała się Komisja Europejska, której zastrzeżenia budzi różny wiek emerytalny mężczyzn i kobiet. „Komisja ma obawy co do zmian w polskim ustawodawstwie dotyczącym systemu emerytalnego, który może być niezgodny z prawem UE" – napisała KE w liście do Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.


Wideo komentarz