Technologie i IT

Artifex Mundi odbija się od dna

Giełdowa spółka w I kwartale planuje wprowadzić na platformy mobilne oraz PC trzy nowe gry premium. Finiszuje też z innymi produkcjami. Czy ten rok będzie dla niej lepszy od poprzedniego?

Tomasz Grudziński, prezes Artifeksu Mundi.

Foto: Archiwum

Nawet o kilkanaście procent drożały w piątek akcje Artifeksu w reakcji na informację o planowanych na ten rok premierach. W efekcie kurs oddalił się od historycznego minimum, czyli 7,42 zł, które zanotował w listopadzie minionego roku. W 2016 r. podczas oferty publicznej cena emisyjna akcji wynosiła 22,5 zł.

Mocny początek roku

Giełdowa spółka w I kwartale planuje wprowadzić na platformy mobilne oraz PC trzy nowe gry premium z gatunku HOPA (ang. Hidden Object Puzzle Adventure).

Z kolei na PS4 oraz Xbox One trafią „Enigmatis 3: The Shadow of Karkhala" oraz „Nightmares from the Deep 3". Zarząd liczy, że gry te przebojem wkroczą na konsole. To właśnie ten segment jest najszybciej rozwijającym się obszarem biznesowym grupy, notującym dwucyfrowy wzrost.

Do tej pory spółka wprowadziła do sprzedaży blisko 70 gier, dostępnych na urządzeniach mobilnych, konsolach i komputerach. Jakie ma plany na 2018 r.? – Chcemy utrzymać skalę działalności zbliżoną do tej z zeszłego roku, przekładającą się na kilkanaście premier gier HOPA rocznie i sześć–osiem premier na PS4 i Xbox One. Nowością będzie wprowadzenie w 2018 r. pierwszych gier HOPA na Nintendo Switch – zapowiada prezes Tomasz Grudziński.

Strategiczne decyzje

Pod koniec 2017 r. zarząd zdecydował o wznowieniu prac nad „Bladebound". Twierdzi, że jest pozytywnie zaskoczony przyjęciem tej gry.

– Wydając ją w wersji takiej, jaka jest, zdecydowaliśmy się poddać produkt wymagającemu testowi rynkowemu, dopuszczając scenariusz, w którym uda się nam odzyskać tylko niewielką część zainwestowanych w projekt środków – mówi Grudziński. Tymczasem w pierwszych sześciu tygodniach komercjalizacji na App Store spółce udało się osiągnąć dochód ze sprzedaży, na który, w czarnym scenariuszu, dawała sobie cały rok. – Wynik ten został osiągnięty w dużej mierze dzięki promocji gry w koreańskiej i chińskiej wersji App Store – podkreśla prezes. Dodaje, że gra ma duży potencjał, stąd decyzja o dalszej inwestycji. Najpierw Artifex zamierza od postaw napisać jej silnik. Powód? Obecna wersja ma duży „dług technologiczny" i każda zmiana wymaga więcej czasu, niż powinna. – Mając już czystą wersję gry 2.0, zaczniemy inwestować w oczekiwane przez graczy opcje, w tym w dużo funkcjonalności dla wielu graczy – zapowiada Grudziński.

Artifex poinformował również, że z niektórych projektów zamierza zrezygnować. Skąd ta decyzja?

– Chcemy inwestować w wiele prototypów, by móc wyselekcjonować najlepsze, poddane wstępnej rynkowej weryfikacji, projekty. Rezygnacja z prototypów premium oraz „Rabbits Inc." to właśnie efekt takiej polityki – tłumaczy szef Artifeksu. Dodaje, że z kolei projekt „Cute Dragons" pod wpływem opinii graczy ewoluował w grę „Tiny Dragons".

– Możemy dostosowywać harmonogram, by realizować równolegle więcej tytułów, część np. chwilowo zawieszając, ale w ostatecznym rozrachunku wolimy mieć jedną–dwie dobrze działające F2P (gry darmowe z mikropłatnościami – red.), w które dalej inwestujemy, niż więcej takich sobie, zrobionych na siłę – mówi prezes.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły