Dziś na otwarciu sesji giełdowi inwestorzy handlowali akcjami Serinusa Energy po 1,04 zł, czyli po cenach o 8,8 proc. niższych niż wynosił kurs z czwartkowego zamknięcia. Chętnych do sprzedaży było jednak tak dużo, że w kolejnych minutach zniżki pogłębiły się nawet do 0,94 zł (spadek o 17,5 proc.). Dla porównania dziś w Londynie na rynku AIM, gdzie walory spółki są równolegle notowane rano kurs oscylował w pobliżu 3,7 pensa (0,19 zł według obecnego kursu NBP).

Do mocnej wyprzedaży akcji Serinusa Energy na GPW przyczynił się opublikowany dziś przed sesją komunikat spółki, w którym ta odnotowuje m.in. występującą ostatnio znaczącą różnicę między cenami akcji w notowaniach na giełdach w Londynie i Warszawie. Firma zauważa, że akcje będące w obrocie na obu rynkach posiadają ten sam Międzynarodowy Numer Identyfikacyjny Papierów Wartościowych i w równym stopniu uczestniczą w jej zyskach.

„Informacje wymagane przepisami prawa są przekazywane na obu giełdach w tym samym czasie.  Dyrektorzy potwierdzają, że spółka przekazała wszystkie informacje mogące mieć wpływ na kształtowanie się ceny akcji, wymagane przepisami dotyczącymi papierów wartościowych w obu jurysdykcjach" - napisano w komunikacie. Serinus w przypomina też, że łącznie od jego debiutu, w obrocie na GPW jest obecnie 78,6 mln akcji, spośród 1,14 mld walorów ogółem wyemitowanych.