Przemysł

Aplisens: Nadchodzi ożywienie

W tym roku Aplisens odnotowuje spadki sprzedaży urządzeń pomiarowych na swoich najważniejszych rynkach.

Adam Żurawski, prezes Aplisensu

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

W krajach byłego ZSRR grupa po trzech kwartałach zanotowała 27,5 mln zł przychodów, czyli o 10 proc. mniej niż przed rokiem. O 9 proc., do 23,3 mln zł spadła natomiast sprzedaż na polskim rynku. Zarząd przekonuje jednak, że poprawę przyniesie już 2018 r.

– Głównymi czynnikami odpowiadającymi za spadek przychodów na rynkach wschodnich były wysoka baza porównawcza z ubiegłego roku oraz zmiany w systemie dystrybucji naszych produktów na rynek rosyjski. Oczekujemy, że przy stabilizacji cen ropy naftowej i gazu sprzedaż w tym rejonie powinna mieć lekką tendencję wzrostową w najbliższym czasie – zapowiada Adam Żurawski, prezes Aplisensu.

Z kolei na sprzedaż na polskim rynku w ostatnich kwartałach wpływał m.in. spadek inwestycji sektora publicznego. – Spodziewamy się jednak, że polepszająca się koniunktura gospodarcza w Polsce będzie miała pozytywny wpływ na wyniki już w 2018 roku – przekonuje Żurawski. Zaznacza też, że dotychczasowa sprzedaż jest realizowana zgodnie z założeniami strategii. – Wyjątkiem są rynki, które definiujemy jako pozostałe, czyli głównie kraje Bliskiego Wschodu i Azji, gdzie zakładany średnioroczny wzrost o 20 proc. został w tym roku zrealizowany już prawie w całości – dodaje Żurawski.

Zapowiada, że tegoroczne wydatki inwestycyjne grupy wyniosą 7–8 mln zł, podczas gdy strategia zakładała wydatki rzędu 10 mln zł. W przyszłym roku producent aparatury pomiarowej planuje wydać na inwestycje 21 mln zł.

Po trzech kwartałach Aplisens zanotował spadek przychodów o 3 proc., do 70,3 mln zł, w porównaniu z tym samym okresem 2016 r. W tym samym czasie zysk netto grupy zmniejszył się o 11 proc. i wyniósł 10,6 mln zł. box


Wideo komentarz