Portfel funduszy inwestycyjnych

Akcje na naszym rynku będą drożeć, ale raczej nie za długo

Po kilku udanych tygodniach na polskim rynku akcji u części zarządzających apetyty jeszcze wzrosły. Przynajmniej kilka kolejnych tygodni też powinno być udanych.
Foto: Adobestock

Lipiec przyniósł nareszcie to, czego wielu zarządzających wyglądało długimi tygodniami, czyli zwyżki cen akcji. Co prawda najmocniej drożały duże spółki, jednak wyraźną zmianę kierunku notowań obserwowaliśmy również na papierach wielu średnich i małych przedsiębiorstw.

Argumenty za dalszymi zwyżkami są niezmienne: niskie wyceny w ogóle, a także wysokie prawdopodobieństwo poprawy wyników kwartalnych przez „misie".

Zeszły miesiąc najlepszy był dla portfeli tworzonych przez Artura Włocha, członka zarządu Opery TFI, oraz Izabeli Sajdak, zarządzającej BPS TFI. Dzięki mocnym wynikom produktów opartych na akcjach oboje z naddatkiem odrobili straty z zeszłych miesięcy.

Na pozycji lidera niezmiennie jest Piotr Rojda, młodszy zarządzający Caspar AM, z wynikiem 6,2 proc. Drugi pozostaje Grzegorz Zatryb, główny strateg Skarbca, który w cztery miesiące zarobił 4,5 proc.

Na kolejne tygodnie eksperci wciąż zalecają jednak dużą ostrożność, a udział funduszy akcji w portfelach rośnie skromnie. Z jednej strony trudno, by WIG20 był w stanie przez następne tygodnie rosnąć tak dynamicznie jak w lipcu.

Inni obawiają się zaś tego, jak będzie rozwijać się sytuacja na tle politycznym i handlowym między Stanami Zjednoczonymi a Chinami czy Unią Europejską. Jak przyznaje Grzegorz Zatryb, w przypadku większości ryzykownych aktywów od tego zależeć będzie to, czy obecnie mamy do czynienia z korektą, czy też powrotem do trendu wzrostowego. Z kolei przewidywanie działań Donalda Trumpa jest bardzo trudne.

Poza sprawą sporów handlowych, które odbijają się szeroko na globalnych rynkach, u nas dużą niewiadomą pozostaje wciąż kwestia przekwalifikowania Polski przez FTSE Russell do grona rynków rozwiniętych, co rodzi ogromną podaż polskich akcji ze strony funduszy pasywnych, szacowaną przez analityków na kilka miliardów złotych. Sytuacja powinna wyjaśnić się dopiero pod koniec września.

Wśród zarządzających przeważa jednak optymizm w stosunku do rynków wschodzących, w tym polskiego, który wciąż przez wielu jest zaliczany do tego grona.

– Liczymy na kontynuację pozytywnych trendów na rynkach akcji – przyznaje Artur Włoch. Podobne zdanie na ten temat ma Izabela Sajdak, która liczy również na wzrost rentowności polskich papierów rządowych.

– Naszym zdaniem pomimo sprzyjającego otoczenia makroekonomicznego w kraju polskie obligacje będą pod presją w dalszej części roku – mówi.

Nieco więcej akcji do portfela na sierpień dobiera też Piotr Szulec z Pekao TFI.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły