Parkiet PLUS

Toyota RV-2: Sportowy kamper

Tego samochodu nie kupi się nigdzie, bo nie wszedł do seryjnej produkcji, a żaden prototyp nie przetrwał do dziś. Warto jednak poznać tego oryginalnego typka – to Toyota RV-2, wielkie sportowo-turystyczne coupe.
GG

Samochód, który jednocześnie może pełnić rolę praktycznego domu na kółkach, to nic nowego. Jednak połączenie kampera z wozem sportowym to już pomysł śmiały i nowatorski. Choć brzmi to bardzo nierealistycznie, ten samochód istniał naprawdę!

Toyota RV-2 zadebiutowała na Tokyo Motor Show w 1972 roku. Zbudowano ją przy użyciu platformy i podzespołów pochodzących z Toyoty Crown i Toyoty Mark II. Ten prototyp nie był pierwszym projektem japońskiej marki, który łączył w sobie dwie skrajności. Cyfra w nazwie modelu nie jest przypadkowa i oznacza, że samochód ten był drugą próbą stworzenia tak nietypowego pojazdu. Co różniło oba modele? Otóż Toyota RV-2 (w przeciwieństwie do modelu RV-1), była całkowicie przygotowana do seryjnej produkcji. Rok po premierze została zaprezentowana na nowojorskim salonie samochodowym i ogromnie się spodobała.

Dostrzeżono w tym aucie duży potencjał, bo też projekt był bardzo postępowy. RV-2 został wyposażony w prostokątne reflektory, a potężna krata wlotu powietrza rozdzielała przedni zderzak na dwie części. Samochód niewątpliwie zwracał uwagę swoją nietuzinkową stylistyką, ale nie ona była jego głównym atutem. Najistotniejszą cechą charakterystyczną była przestrzeń bagażowa składająca się z elementów, które można nazwać drzwiami dachowymi. Po ich otwarciu pojazd przekształcał się w kampera z materiałowym dachem, który mógł pomieścić cztery osoby.

Warto dodać, że sam proces zamiany kombi w kampera był dla japońskich inżynierów nie lada wyzwaniem, przede wszystkim z punktu widzenia sztywności samego nadwozia. Dlatego też konstrukcja pojazdu została specjalnie wzmocniona. Na liście wyposażenia można było znaleźć m.in.: klimatyzację, radio i elektrycznie sterowane szyby. Pod maską konceptu znalazł się silnik benzynowy o pojemności 2,6 litra i mocy około 100 KM. Prędkość maksymalna wynosiła około 190 km/h.

Mimo licznych zalet i zainteresowania branży oraz potencjalnych klientów Toyota nie odważyła się uruchomić produkcji seryjnej. Do dziś nie przetrwał niestety żaden egzemplarz, nawet w muzeum marki. Pozostają stare prospekty, foldery reklamowe i reklamy w prasie. Niektóre nieco zaskakujące, zdające się sugerować, że dzięki temu autu można się w pełni zbliżyć do natury.

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz