Parkiet PLUS

Jaguar XJ. Retro jest w cenie. Elegant dla królowej (i pisarza)

Jaguar XJ to luksusowa limuzyna, która spodobałaby się Umberto Eco. Włoski pisarz i filozof przyznał w jednym z wywiadów, że nie znosi aut ze ściętym tyłem, typu hatchback, a uwielbia klasyczne sedany. Ten jest jednym z najsłynniejszych.

Ten model Jaguara XJ to pierwsza seria drugiej generacji, znanej jako Mark II.

Foto: Archiwum

Limuzyna w kapitalnym, szampańskim kolorze jest bardzo elegancka i rzuca się w oczy.

Foto: Archiwum

XJ – te dwie litery elektryzują od blisko pół wieku. Pierwsza limuzyna z takim oznaczeniem debiutowała w 1968 roku. Był to Jaguar XJ Mark I; według słów sir Williama Lyonsa – założyciela marki – miał być najlepszym dotychczasowym modelem tej firmy. I rzeczywiście dopracowano go bardzo dokładnie, a wisienkami na torcie były potężne silniki, rzędowe, sześciocylindrowe: 2,8 o mocy 180 KM i 4,2 o mocy 245 KM oraz topowy V12 o pojemności 5,3 cm sześc. i mocy 309 KM, który napędzał wersję XJ12. Łącznie powstało nieco ponad 82 000 sztuk XJ pierwszej serii, z czego tylko 3235 przypada na najmocniejszą odmianę.

Pierwsza generacja Mark I doczekała się trzech wersji, które były produkowane do 1992 roku. Generacja Mark II zadebiutowała już w 1986 roku i do 2002 roku też miała trzy odsłony. Potem technologie przyspieszyły: Mark III brylowal na rynku tylko pięć lat, a obecnie, od roku 2007, jest oferowana wersja Mark IV.

Te detale najlepiej pokazują, jak wysoka wciąż jest jakość wnętrza tego luksusowego wozu.

Foto: Archiwum

Co ciekawe, niemal przez cały czas XJ był dostępny wyłącznie jako czterodrzwiowy sedan. Wyjątek to druga seria Mark I, gdy w 1973 roku pojawił się obok sedana dwudrzwiowy model XJ6C / XJ12C z nadwoziem typu hardtop coupé. Piękny, ale pechowy. Druga seria słynęła z niskiej jakości wykonania i momentalnie zepsuła świetną reputację modelu, którą trzeba było żmudnie odbudowywać. To oznaczało odejście od wszystkiego, co kojarzyło się z tym okresem w historii modelu, także z wersją hardtop coupé.

To się udało i przez długie lata XJ nie miał sobie równych, zwłaszcza w tych najbardziej luksusowych wersjach, produkowanych w należącej do Jaguara firmie Daimler Motor Company. Daimler Super V8, którym jeździła swego czasu królowa Elżbieta II, powstał właśnie na bazie Jaguara XJ.

Foto: Archiwum

Bardzo ciekawy i atrakcyjny cenowo egzemplarz Jaguara XJ40 wypatrzyłem w ogłoszeniach na portalu Giełda Klasyków. To limuzyna z 1992 roku, czyli pierwsza generacja Mark II. Model ten krytykowano kiedyś za prostokątne reflektory – dziś można to uznać za atut, ponieważ żaden inny XJ takich nie miał. Wóz jest w wersji Sovereign, a więc lepiej wyposażonej. Posiada m.in. automatyczną skrzynię biegów, klimatyzację, rozbudowany komputer pokładowy, tempomat, elektrycznie sterowane szyby, lusterka i fotele przednie, a przy tym wspaniałą kolorystykę. I napędza go 200-konny motor 3,2 o świetnej kulturze pracy.

Foto: Archiwum

Cóż, ten samochód to niepowtarzalna linia nadwozia, arystokratyczne pochodzenie, luksusowe wnętrze, a co najważniejsze – dusza. A wszystko to za jedyne 24 000 zł. Coś mi się zdaje, że długo nie będzie czekał na nowego właściciela.

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz