Oszczędzanie

Rodzina kupi na kredyt nawet 170 metrów

Ponad 461 tys. zł – tyle może pożyczyć na mieszkanie trzyosobowa rodzina. Problem w tym, że aby móc zadłużyć się na taką kwotę, trzeba mieć sporo gotówki – nawet 100-200 tys. złotych.
Foto: Adobestock

Banki chętnie udzielają kredytów mieszkaniowych, a rozwijająca się w dobrym tempie gospodarka i rosnące wynagrodzenia powodują, że popyt na kredyty, mimo wzrostu wymaganego wkładu własnego i nieco wyższych marż, jest w tym roku dobry (przez siedem miesięcy wartość udzielonych hipotek urosła o blisko 14 proc. rok do roku).

Bank pożyczy sporo, ale wkład własny też wysoki

Trzeba jednak mieć świadomość, że aby zaciągnąć dług, klienci muszą najpierw mieć niemałą kwotę w formie gotówki. Ta przyda się na opłacenie kosztów transakcyjnych (notariusz, pośrednik, koszty sądowe i podatek), okołokredytowych (prowizje i opłaty związane z zaciągnięciem długu), ale przede wszystkim na wniesienie wkładu własnego (minimum, to czasem nawet 20 proc. ceny mieszkania choć dzięki ubezpieczeniom można zmniejszyć go do 10 proc.). Do tego lokal trzeba przecież odświeżyć lub wykończyć. Efekt? Jeśli trzyosobowa rodzina, w której oboje rodzice pracują i zarabiają średnią krajową, chciałaby do cna wykorzystać swoją zdolność kredytową, musiałaby mieć na koncie co najmniej 100-200 tys. zł – wynika z szacunków Open Finance.

Przeciętna zdolność kredytowa wspomnianej rodziny opiewa dziś na ponad 461 tys. zł – wynika z najświeższych danych zebranych przez Open Finance (najwyższa była na koniec 2014 r. i sięgała 490 tys. zł, mimo nieco wyższych stóp procentowych, ale wtedy wymogi dotyczące wkładu własnego były niższe). Wartość ta jest medianą, a więc połowa banków chciałaby modelowej rodzinie pożyczyć więcej, a połowa zaoferowałaby niższą kwotę. To o 36,7 tys. zł więcej niż przed rokiem. Progres ten zawdzięczamy rosnącym „nad Wisłą" wynagrodzeniom.

Foto: parkiet.com

Do obliczeń przyjęto, że dwie osoby powinny otrzymywać „na rękę" kwotę 5772 zł (każdy z rodziców zarabia po średniej krajowej). Do tego szacunki zakładają, że modelowi kredytobiorcy mają dobrą historię kredytową i obecnie nie są zadłużeni. Rodzina skłonna jest też skorzystać z dwóch dodatkowych produktów - rachunku bankowego, na który będzie przelewane wynagrodzenie oraz karty płatniczej lub kredytowej.

Dzięki kredytowi można kupić sporo metrów

Ta modelowa rodzina może udać się aż do trzech banków po ponad 0,5 mln zł na zakup własnych „czterech kątów". O ile ma wkład własny, taką kwotę zaoferują jej ING Bank Śląski, BGŻ BNP Paribas i Euro Bank. Niewiele mniej chcą pożyczyć: Bank Pekao i BZ WBK. Najskromniejszy kredyt skłonne byłby udzielić PKO BP i Deutsche Bank Polska (w okolicach 400 tys. zł) – wynika z zestawienia brokera.

Na ile te kwoty wystarczyłyby na rynku mieszkaniowym? - Gdyby modelowa rodzina dysponowała 20-proc. wkładem własnym i do tego zadłużyła się na niemałą kwotę ponad 461 tys. zł, to do wydania na mieszkanie miałaby aż 577 tysięcy. Kwota taka wystarczyłaby na zakup prawie 80-metrowego mieszkania w Warszawie. Około 100-metrowe lokum mogłoby paść łupem modelowej rodziny w Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu i Poznaniu, a w Zielonej Górze byłoby to aż 170 metrów, powierzchnia godna raczej samodzielnego domu niż mieszkania – podsumowuje Bartosz Turek, analityk Open Finance.


Wideo komentarz