Oszczędzanie

Bezpieczeństwo finansowe. Jak odkładać na czarną godzinę

Aby zapewnić sobie bezpieczeństwo finansowe, musimy odłożyć równowartość od 17 do 27 miesięcznych pensji. Z wyliczeń wynika, że potrzebujemy średnio około 70 tys. zł. Zebranie takiej kwoty może nam zająć wiele lat.
Foto: Adobestock

Poczucie bezpieczeństwa finansowego jest czymś bardzo subiektywnym. Każdy będzie się czuł pewnie przy innej kwocie oszczędności.

– Moim zdaniem poduszka bezpieczeństwa powinna stanowić równowartość od sześciu do dziewięciu miesięcznych wydatków gospodarstwa domowego – szacuje Piotr Wichniarek, dyrektor sprzedaży Esaliens TFI. – I tutaj każdy musi policzyć sam. Jeśli na koszty stałe plus codzienne wydatki potrzebujemy 2 tys. zł miesięcznie, fundusz bezpieczeństwa powinien wynieść 12–18 tys. zł. Jeżeli wydajemy co miesiąc dwa razy więcej, to powinniśmy zgromadzić na funduszu bezpieczeństwa 24–36 tys. zł.

Dlaczego tyle? – W razie utraty pracy będziemy mieli pieniądze na utrzymanie przez kilka miesięcy i w tym czasie w miarę spokojnie możemy szukać innego zajęcia. Nie musimy sięgać po oszczędności emerytalne albo – co gorsza – pożyczać pieniędzy, które prędzej czy później trzeba będzie zwrócić – tłumaczy przedstawiciel Esaliens TFI. – Oszczędności te możemy też wykorzystać w razie choroby, awarii samochodu, wypadku lub innego nieprzewidzianego zdarzenia. Ważne, aby być świadomym oszczędzającym i nie mylić poduszki bezpieczeństwa ze zbieraniem pieniędzy na prezent ślubny dla chrześniaka albo na podróż do egzotycznego kraju. To nie są nieprzewidziane potrzeby ani sytuacje awaryjne.

Żeby poczuć się bezpiecznie...

Z badania „Oszczędny jak Polak 2017 r.", przeprowadzonego jesienią 2017 r. przez BGŻ Optima na reprezentatywnej próbie Polaków, wynika, że statystycznie na zapewnienie sobie bezpieczeństwa finansowego potrzebujemy jednak więcej niż dziewięciokrotność miesięcznych wydatków. Budowanie poduszki bezpieczeństwa to nie tylko kwestia przezorności, ale również utrzymania obecnego statusu i standardu życia.

Foto: GG Parkiet

Średnia wartość poduszki bezpieczeństwa według uczestników badania wynosi 69 tys. zł, a mediana (środkowa wartość w próbie) – 56 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że przeciętne wynagrodzenie w czasie przeprowadzania badania wynosiło 4473 zł, statystycznie na utworzenie poduszki potrzeba 15 miesięcznych pensji.

Sęk w tym, że mało kto zarabia dokładnie średnią krajową. A wraz ze wzrostem dochodów rośnie wartość pożądanej poduszki bezpieczeństwa. W rezultacie niezależnie od tego, czy jesteśmy w grupie, w której średnia pensja wynosi 1750 zł, czy wśród zarabiających ponad 5 tys. zł, aby czuć się bezpiecznie, musimy odłożyć podobną ilość miesięcznych dochodów – od 17 do 27 (pożądane poduszki bezpieczeństwa dla osób z różnych grup dochodowych dość znacznie różnią się od średniej opisanej wcześniej, a dochody tych osób – od średniej krajowej). Przyjmijmy więc, że aby czuć się bezpiecznie, musimy zgromadzić 22 miesięczne pensje.

W jaki sposób odłożyć tyle pieniędzy? Trzeba oczywiście wykazać się cierpliwością. Najlepiej od razu wykluczyć wszelkie ryzykowne sposoby. Ile czasu może to trwać? Niestety, długo.

– Oszczędności trzeba kumulować spokojnie. Agresywne formy inwestowania są wykluczone. Nie życzę nikomu, aby musiał sięgnąć po bufor bezpieczeństwa akurat w okresie turbulencji na rynkach. Wtedy może się zdarzyć, że wycofamy z inwestycji np. trzy czwarte albo połowę tego, co wpłaciliśmy – przekonuje Piotr Wichniarek. – Z drugiej strony, dostęp do środków powinien być swobodny. Do dyspozycji mamy lokaty bankowe albo fundusze inwestycyjne o dużym poziomie bezpieczeństwa: pieniężne, gotówkowe.

Z opinią tą zgadza się Łukasz Tymoszuk, menedżer ds. kluczowych klientów w Union Investment TFI. Do zbierania pieniędzy na nieprzewidziane wydatki proponuje on ostrożne portfele inwestycyjne.

– Załóżmy, że mamy 5 tys. zł na start. Nie stać nas jednak na to, żeby każdego miesiąca odkładać więcej niż 200 zł. Jeżeli wybierzemy najbezpieczniejszy portfel, składający się w 70 proc. z funduszu pieniężnego i w 30 proc. z funduszu obligacji, możemy liczyć na stopę zwrotu 2,9 proc. rocznie. Przez dwa lata odłożymy ok. 10,2 tys. zł. Jeżeli te proporcje odwrócimy i 70 proc. będzie stanowił fundusz obligacji, a 30 proc. fundusz gotówkowy i pieniężny, przez dwa lata uzbieramy 10,3 tys. zł – wylicza Łukasz Tymoszuk.

...musimy oszczędzać długie miesiące

Dojście do średniej poduszki wskazanej przez uczestników badania BGŻ Optima zajmie więc wiele lat – przy założeniu, że nie mamy żadnych dodatkowych dochodów, np. w postaci premii czy zwrotów nadpłaconego podatku. Jednorazowe zasilanie poduszki takimi zastrzykami kapitału może znacznie przyspieszyć zgromadzenie pieniędzy.

To, że wartość oszczędności przyrasta powoli, nie powinno nas zniechęcać. Aby było lżej, możemy poduszkę podzielić na kilka części.

– Pierwsza powinna być przeznaczona na nieprzewidziane zdarzenia. Kwota 2–3 tys. zł powinna wystarczyć na pokrycie nieplanowanych wydatków, np. na zakup nowej lodówki. Pieniądze te powinny być zgromadzone na koncie, do którego możemy sięgnąć w każdej chwili – radzi Łukasz Tymoszuk. – Do tego pierwszego finansowego „jaśka" można dojść względnie szybko. A świadomość, że na nieprzewidzianą naprawę samochodu nie musimy brać pożyczki, jest budująca.

Druga finansowa poduszka powinna chronić w razie nieplanowanego braku regularnego dochodu (np. wskutek utraty pracy). Powinna być równa przynajmniej sześciu ostatnim pensjom. – Nie jest łatwo wygospodarować z domowego budżetu taką kwotę, ale warto budować to zabezpieczenie, kiedy tylko sytuacja na to pozwala.

Trzecią bardzo ważną poduszką jest ta emerytalna. Najlepszym rozwiązaniem jest założenie indywidualnego konta emerytalnego: IKE lub IKZE – przekonuje Łukasz Tymoszuk.

1. Ile pieniędzy potrzebujesz

Pomocna w określeniu wartości pożądanej poduszki finansowej będzie odpowiedź na pytanie: ile musisz mieć co miesiąc na niezbędne wydatki. Może się zdarzyć, że przez jakiś czas nie będziesz mieć dochodów, albo będziesz potrzebować dużo więcej niż zwykle (np. z powodu wydatków na leczenie). I na taką czarną godzinę musisz zgromadzić kwotę wystarczającą na co najmniej kilka miesięcy.

2. Bądź cierpliwy

Hasła w stylu: zostań milionerem dzięki mechanizmowi procentu składanego można włożyć między bajki. Jeżeli stać cię na odkładanie najwyżej 100–200 zł miesięcznie, musisz się liczyć z tym, że uzbieranie 100 tys. zł zajmie kilkadziesiąt lat. Dlatego warto, oprócz comiesięcznej stałej kwoty, przeznaczać na poduszkę finansową niespodziewane nadwyżki finansowe, np. premie, zwrot podatku.

3. Lepiej nie ryzykuj

Tworzenie solidnej poduszki finansowej może trwać długo. Co do zasady, przy długim czasie oszczędzania (np. na emeryturę) można sobie pozwolić na ryzykowne – ale też bardziej zyskowne – inwestycje, np. w fundusze akcji. Jednak w przypadku oszczędności gromadzonych na czarną godzinę, których możesz potrzebować w każdej chwili, powinieneś wybierać lokaty lub mało agresywne fundusze.

4. Poszerzaj wiedzę i doświadczenia

Kiedy już uzbierasz sporą część kwoty dającej poczucie bezpieczeństwa, możesz wykorzystać tworzenie poduszki na naukę nowych sposobów pomnażania kapitału. Masz już równowartość sześciu pensji na lokatach bankowych? Spróbuj równowartość kilku kolejnych pensji przeznaczyć na zakup jednostek funduszu pieniężnego. Zdobędziesz w ten sposób nowe doświadczenia inwestycyjne.

5. Nie czekaj na koniec miesiąca

Podstawową wymówką przy oszczędzaniu jest brak pieniędzy. Jeżeli żyję od pierwszego do pierwszego, to jak mam odłożyć? Dlatego nie czekaj na koniec miesiąca z wpłatą gotówki, np. na rachunek oszczędnościowy. Wtedy faktycznie nie będziesz mieć pieniędzy. Przyjmij, że stałą miesięczną kwotę lokujesz od razu, gdy na konto bankowe wpłynie pensja. Z pewnością sobie poradzisz.

Oszczędzanie wymaga cierpliwości

Zgromadzenie takiej sumy oszczędności, której posiadanie zapewni poczucie bezpieczeństwa finansowego, zabierze wiele lat. Ryzykowne inwestycje raczej nie wchodzą w grę. Najlepiej wybrać lokaty bankowe lub najmniej ryzykowne rodzaje funduszy inwestycyjnych: gotówkowe i pieniężne. Aby się nie zniechęcić długim czekaniem na końcowy rezultat, warto poduszkę bezpieczeństwa podzielić na kilka celowych funduszy. Dzięki temu pierwszy z nich przeznaczony na niespodziewane wydatki, w wysokości 2–3 tys. zł, możemy zebrać przez rok, odkładając po ok. 200 zł miesięcznie. Będziemy mieli pierwszy sukces.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły