Od miesiąca WIG20 konsoliduje się przy 2300 pkt. Byki wyraźnie nie chcą dopuścić do silniejszego przełamanie tej bariery, ale nie mają też na tyle paliwa, by ruszyć na północ i kontynuować hossę. Ten schemat powtarza się także podczas dzisiejszej sesji. Rano powiało grozą, bo indeks spadał w porywach do 2300 pkt, ale w ciągu kilku godzin podskoczył do 2323 pkt. Źródeł poprawy nastroju na próżno szukać w kalendarium makroekonomicznym. To raczej zwyżki na zachodnich parkietach – DAX też wyszedł na zero, podobnie jak kontrakty terminowe na S&P500. Dzisiejszej sesji towarzyszą małe obroty. Na półmetku handlu wynosiły zaledwie 330 mln zł, z czego prawie połowę generowały trzy spółki: PKN Orlen, PZU i Pekao.

PARKIET

Na GPW pozytywnie wyróżniała się w pierwszej fazie sesji spółka Fasing, producent łańcuchów dla przemysłu górniczego. Kurs jej akcji rósł o 12 proc. do 17,35 zł. Negatywnym bohaterem dnia była z kolei informatyczna firma Sygnity, której walory traciły 13,2 proc. i wyceniane były na 3,95 zł. Warto dodać, że sześć spółek zdołało dziś wyznaczyć co najmniej roczne maksimum notowań. Mowa o firmach: Benefit Systems, Enel-Med, mBank, Fortuna, Macrologic i Ovostar. Tyle samo firm wyznaczyło co najmniej roczny dołek: Arctic Paper, Baltona, Griffin Premium, JWW Invest, Petrolinvest i wspomniane już Sygnity.

Z ciekawostek pozagiełdowych warto zwrócić uwagę na rynek ropy naftowej. Baryłka ropy WTI wyceniana była dziś na 42,7 dol. Cena znajduje się więc na poziomach z listopada ubiegłego roku. Interesująco prezentuje się też wirtualny bitcoin, którego cena po silnej korekcie (spadek do 8300 zł), znów wróciła nad 10 000 zł.