Inwestycje

Hossa nieruchomości jeszcze potrwa

Forum „Parkietu" i „Rzeczpospolitej" było doskonałą okazją do posłuchania, co o inwestowaniu, emeryturze i innowacyjnych spółkach myślą najtęższe umysły rynku kapitałowego. Nic dziwnego, że na Sali Notowań GPW nie było łatwo o miejsce siedzące.

W debacie otwierającej Forum wzięli udział (od prawej): Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, Paweł Homiński, członek zarządu Noble Funds TFI, Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao, Karol Chrystowski, zarządzający PKO TFI, Michał Skotnicki, prezes BBI Development oraz Jan Morbiato.

Foto: Archiwum

Wydarzenie, które przyciągnęło około 200 słuchaczy, podzieliliśmy na cztery panele poświęcone prognozom rynkowym, samodzielnemu oszczędzaniu na emeryturę, kryteriom, które warto brać pod uwagę, inwestując w innowacyjne spółki oraz konfrontacji analizy technicznej z fundamentalną.

Nieruchomości do 2024 r.

Wśród uczestników pierwszej debaty, zatytułowanej „W co lokować dzisiaj oszczędności. Akcje, obligacje, fundusze, nieruchomości, inwestycje alternatywne?", żywą dyskusję wywołał rynek nieruchomości i kupowanie mieszkań na wynajem za gotówkę. Do tego stopnia, że istniało ryzyko zdominowania całego panelu przez tę jedną klasę aktywów.

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao, z właściwą sobie precyzją pogodził dwie strony sporu – przedstawicieli rynku kapitałowego na czele z Pawłem Homińskim, członkiem zarządu Noble Funds TFI, zwracających uwagę na ryzyko związane z mieszkaniem na wynajem oraz zwolenników tego typu inwestycji, do których zaliczyli się Michał Skotnicki, prezes BBI Development, a także Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego (z kilkoma istotnymi zastrzeżeniami). – Cykl na rynku nieruchomości w Polsce jest opóźniony o 17 lat w stosunku do krajów południa Europy – Grecji, Hiszpanii, Portugalii. Na podstawie ich doświadczeń widzimy, że boom kredytowy tworzy superhossę w nieruchomościach, która w przypadku tych rynków załamała się w 2007 r. 17 lat po 2007 r. będzie 2024 r. Do tego czasu polskie nieruchomości będą w hossie, choć musimy pamiętać, że demografia im nie sprzyja, tak jak w minionej dekadzie pomagała państwom południa Europy – podkreślił Białek. Dodał, że kolejny kryzys na rynku nieruchomości poprzedzą podwyżki stóp procentowych, które sprawią, że kredyty zdrożeją, a ceny mieszkań spadną. – Nastąpi to po dużej fali inflacji w USA, którą z kolei wywoła bessa dolara, zdarzająca się średnio co 16–17 lat, jak w latach 70. czy ostatnio 2007–2008 r. Taka bessa rozegra się gdzieś między 2019 r. a połową lat 20. To wywoła wzrost inflacji, podniesienie stóp procentowych w USA do poziomu najwyższego od pokolenia, wzrost stóp również u nas i załamanie na rynku nieruchomości. No ale przed nami jeszcze siedem lat nieruchomościowej hossy – stwierdził z przymrużeniem oka Białek.

Co do portfela

Jakie klasy aktywów powinny się znaleźć w ryzykownej części portfela w horyzoncie najbliższego półrocza? – Akcje rynków wschodzących, pod warunkiem, że zabezpieczone przed ryzykiem walutowym – doradził Benecki. Według Pawła Homińskiego – akcje polskich małych i średnich spółek, choć pewnie jeszcze nie w najbliższych sześciu, tylko dziewięciu miesiącach. Z tą opinią nie zgodził się Karol Chrystowski, zarządzający PKO TFI. Jego zdaniem „misie" są „antytezą płynności". – Lepiej inwestować na giełdach zachodniej Europy, gdzie płynność jest dobra, a sytuacja gospodarcza wygląda solidnie. Co do zasady radziłbym jednak ostrożnie podchodzić do ryzykownych aktywów w najbliższych miesiącach – zastrzegł.

Co w bezpiecznej części portfela? – Obligacje skarbowe indeksowane inflacją, dolar amerykański i nieruchomości – podsumował Michał Skotnicki.

Sala Notowań GPW szybko się zapełniła. Pod koniec pierwszego z paneli mieliśmy komplet słuchaczy, a poczynając od drugiej dyskusji spóźnialscy musieli podpierać ściany.

Gospodarzem Forum Inwestycyjnego „Parkietu" i „Rzeczpospolitej" był Andrzej Stec, redaktor naczelny pierwszej z gazet i zastępca naczelnego – drugiej.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły