Handel i konsumpcja

Orbis stawia na tańsze hotele

Ibis stanie się największą hotelarską marką w Polsce. W tym roku EBITDA hotelowej grupy może wynieść 185 mln zł, więcej, niż oczekiwali analitycy

Orbis, którego prezesem jest Laurent Picheralx, dziś ma przedstawić założenia rebrandingu sieci hoteli. Fot. archiwum

Foto: Archiwum

Należąca do Orbisu marka tanich hoteli Etap zniknie z rynku. Powiększy się natomiast sieć pod marką Ibis. Dziś Orbis ma przedstawić założenia rebrandingu sieci, a także plany wzmocnienia segmentu ekonomicznego. Z naszych informacji wynika, że wznowiona zostanie budowa dwóch ekonomicznych hoteli w Krakowie. Miałyby zostać uruchomione w przyszłym roku, tak jak budowane dwa podobne hotele w Warszawie.

Wzmocnienie przez Orbis segmentu ekonomicznego będzie realizacją strategii Accoru (główny akcjonariusz giełdowej spółki), który chce poprawić rozpoznawalność marki Ibis, przyspieszyć jej wzrost na całym świecie oraz zwiększyć efektywność sprzedaży. Marka Ibis podzieli się na trzy podmarki: Ibis (hotele obecnie działające), Ibis Styles (wejdą do niej hotele All Seasons) oraz Ibis Budget (Etapy). W rezultacie Ibis stanie się największą marką hotelową w Europie i zarazem trafi do 15 największych marek świata.

Także w Polsce nowy Ibis, który na początku będzie dysponował 18 hotelami, stanie się liderem rynku. W niedługim czasie powiększy się nie tylko o cztery budowane przez Orbis obiekty, ale prawdopodobnie także o niezależne hotele, które będą mogły przystępować do sieci na zasadzie franczyzy. Te ostatnie będą działać pod marką Ibis Style. Pierwsze umowy franczyzowe zostaną podpisane prawdopodobnie w przyszłym roku. O hotele franczyzowe będzie się także powiększać marka z wyższego segmentu – Mercure.

Orbis nie chciał wczoraj komentować tych informacji. Według ekspertów rebranding oraz wzmocnienie segmentu ekonomicznego powinny przynieść spółce korzyści. – Duże sieci powinny rosnąć, a Orbis w ostatnim czasie się kurczył. Należy przypuszczać, że teraz zacznie się rozwijać – mówi szef branżowego miesięcznika „Hotelarstwo" Andrzej Szafrański.

Wczoraj Orbis opublikował prognozę EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) dla grupy hotelowej na ten rok. Przewidywany wynik (nie uwzględnia sprzedaży aktywów) wynosi 185 mln zł. – To nieco lepiej, niż zakładaliśmy. Może to być wpływ efektu prezydencji: prawdopodobnie nieco wyższych cen i wyższej frekwencji – twierdzi Konrad Anuszkiewicz z Ipopemy Securities. Ale dalsze perspektywy biznesowe Orbisu też są dobre.

Według analityków Ipopemy spółka jest niedowartościowana, a na jej korzyść przemawia realizowany program dezinwestycji. Od ubiegłego roku Orbis pozbył się już pięciu hoteli mało rentownych lub wymagających dużych nakładów na modernizację. Pozbył się także zadłużonej po uszy spółki turystycznej Orbis Travel oraz udziałów w kasynach. Teraz negocjuje sprzedaż spółki Orbis Transport. – Skupienie się na hotelowym segmencie ekonomicznym wydaje się sensowną strategią, zwłaszcza że plany ekspansji są rozsądne. Oceniamy je pozytywnie – dodaje Anuszkiewicz.

Orbis korzysta z poprawy koniunktury: w pierwszym półroczu poprawiły się przychody hoteli, zwłaszcza w średnim i górnym segmencie rynku, gdzie przybyło gości biznesowych. Wzrosła liczba organizowanych konferencji i szkoleń. Wczoraj rynek docenił Orbis – jego kurs wzrósł o 8 proc.


Wideo komentarz