Według dokumentów obie strony mają przedłużyć rozmowy w sprawie brexitu do końca roku, aby „spróbować zlikwidować uporczywe luki wstrzymujące umowę". Brytyjski negocjator David Frost ma wystosować zapytanie do Borisa Johnsona dotyczące sensu kontynuowania dalszych negocjacji. Trzeba przy tym przypomnieć niedawną deklarację premiera Johnsona, który stwierdził, że jeśli pakt nie zostanie zawarty do 15 października, nic więcej w tej kwestii się nie wydarzy.

Zdaniem anonimowego informatora Frost miał stwierdzić, że umowa jest trudna do zrealizowania, ale nie niemożliwa, jeśli obie strony będą intensywnie pracować w najbliższych tygodniach. Negocjatorzy UE mają z kolei podsumować dotychczasowe prace jako nieefektywne oraz przygotować Wspólnotę do wyjścia Wielkiej Brytanii bez umowy. Politycy europejscy mają również wystosować apel do władz na Wyspach, aby te w pełni wdrożyły wcześniejszy traktat rozwodowy z UE.

Politycy odnoszą się tu do procedowanej w brytyjskim parlamencie umowy, która umożliwiłaby zerwanie traktatu w trosce o ochronę handlu między Irlandią Północną a resztą Wielkiej Brytanii. Dochowanie postanowień traktatu ma być kluczowe w podjęciu dalszych negocjacji dotyczących umowy handlowej. Bez tego UE nie zamierza podejmować jakichkolwiek rozmów z Wielką Brytanią.

Dotychczasowe strony miały się porozumieć m.in. w kwestiach dotyczących m.in. transportu lotniczego, drogowego oraz współpracy energetycznej i społecznej. Niezgodności zmniejszyły się również w dziedzinie handlu towarami i usługami, chociaż nadal brakuje precyzyjnych ustaleń, m.in. dotyczących pochodzenia produktów.