Reklama

Sprawka MiFID II. Chcesz być pod lupą, to zapłać

Publikacja: 28.09.2018 12:50

Sprawka MiFID II. Chcesz być pod lupą, to zapłać

Foto: AFP

To zjawisko będące pokłosiem unijnej dyrektywy MiFID II szybko się rozprzestrzenia. Spółki, które zainteresowane są analizami na swój temat coraz częściej zamawiają je i płacą.

Do tej pory była to powszechna praktyka na rynku obligacji, a teraz przenosi się na rynek akcji.

Dyrektywa MiFID II nakazuje aby inwestorzy osobno płacili za analizy, co sprawiło, że zainteresowanie nimi spadło i biura maklerskie ograniczyły liczbę analizowanych spółek.

Te spółki giełdowe, które zniknęły z „radarów" działów analitycznych firm finansowych, a którym zależy na obecności w „analitycznym obiegu", podtrzymaniu zainteresowania rynku by nie obniżyła się płynność akcji, sięgają po analizy sponsorowane  i udostępniają je inwestorom.

Tego rodzaju usługi  oferują m. in. takie znane instytucje finansowe jak szwedzki bank SEB, czy francuskie biuro maklerskie Kepler Chevreux.

Reklama
Reklama

Fraser Thorne, prezes Edison Investment Research Ltd., chwali się  że dzięki MiFID II jego firma mocno zwiększyła przychody z płatnych analiz. Za takie usługi spółki giełdowe płacą jej  po około 50 tys. funtów rocznie.

Keith Hiscock, prezes Hardman&Co, powiedział Bloombergowi, że w przypadku jego firmy  roczny koszt takiej usługi wynosi do 45 tys. funtów. W pierwszym półroczu 2018 r. przychody Hardman&Co z płatnych analiz wzrosły o 50 proc.

Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Gospodarka światowa
Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama