Gospodarka - Świat

Polskie i węgierskie obligacje wśród najlepszych inwestycji

Niektóre kraje rządzone przez populistów są bardziej ryzykowne niż inne, pisze Bloomberg
Foto: Adobestock

Europa Wschodnia staje się faworytem inwestorów operujących na rynkach wschodzących. Wycofują się oni z długu rosyjskiego i tureckiego, a wśród najlepszych w tym miesiącu inwestycji są papiery polskie i węgierskie.

- Niepewność co do Rosji i Turcji niewątpliwie sprawia, że Europa Środkowo-Wschodnia (CEE-red.) staje się relatywnie bezpieczniejszym miejscem – przekonuje Esther Law z Amundi, największej europejskiej firmy zarządzającej aktywami (1,4 biliona euro). Podkreśla ona, że rotacja aktywów może się odbyć z korzyścią dla państw CEE zwłaszcza, jeśli Europejski Bank Centralny nie stanie się bardziej jastrzębi niż się oczekuje.

To, jak wskazuje Simon Quijano-Evans, strateg Legal& General Investment Management (285 mld dolarów aktywów), niewątpliwie będzie elementem gry rynkowej zorientowanej na poszukiwanie bezpiecznych przystani. Jego zdaniem nie dotyczy to tylko kluczowych krajów CEE, ale także Ameryki Łacińskiej.

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET.COM

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły