Reklama

Polska będzie liderem ożywienia

Aktywność w polskiej gospodarce w tym roku będzie o 2,2 proc. większa niż w 2019 r., ostatnim roku przed pandemią. Na taki wzrost nie może liczyć żaden inny kraj Europy Środkowo-Wschodniej.

Publikacja: 29.06.2021 10:22

Polska będzie liderem ożywienia

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz

To wniosek z opublikowanego we wtorek raportu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR).

Według prognoz EBOR-u, w 2021 r. PKB Polski – główna miara aktywności w gospodarce – zwiększy się o 5 proc., po spadku o 2,7 proc. w 2020 r. We wrześniu ub. r. londyńska instytucja spodziewała się odbicia PKB w tym roku o zaledwie 3 proc., po oczekiwanej wówczas zniżce o 3,5 proc. w 2020 r.

Nowe prognozy sugerują, że na koniec 2021 r. PKB Polski będzie o 2,2 proc. większy niż w 2019 r. Dla porównania, średnio we wszystkich 36 krajach Europy, Azji i Afryki, w których działalność prowadzi EBOR, PKB wzrośnie w tym czasie o 1,7 proc. W ośmiu krajach Europy Środkowo-Wschodniej wzrost będzie jeszcze niższy, wyniesie średnio 0,7 proc.

W niektórych gospodarkach regionu, np. w Chorwacji, Czechach i na Słowacji, aktywność w tym roku będzie wciąż sporo niższa niż w 2019 r. Na porównywalny do Polski wzrost w tym okresie liczyć może tylko Litwa, ale to efekt płytkiej recesji w ub.r. Odbicie będzie tam bowiem słabsze.

EBOR oczekuje, że także 2022 r. będzie dla naszej gospodarki bardzo udany. PKB Polski ma się wtedy zwiększyć o 4,8 proc., nieco bardziej niż średnio w regionie (4,6 proc.).

Reklama
Reklama

Spośród wszystkich państw, w których działa EBOR, najszybciej rozwijają się Tadżykistan i Turkmenistan, które uniknęły w 2020 r. recesji. PKB tych krajów w latach 2019-2021 zwiększyć się ma o około 11 proc. Na drugim biegunie jest Liban, ze spadkiem PKB o niemal 29 proc., oraz Czarnogóra, gdzie aktywność w br. będzie wciąż o 8 proc. niższa niż w 2019 r.

We wtorkowym raporcie EBOR zauważa, że przeciętnie sytuacja w 36 wspieranych przez tę instytucję krajach, jest lepsza niż w większości państw rozwiniętych. Wynika to m. in. z tego, że mobilność ludności wróciła już do poziomu sprzed pandemii, a w ślad za nią odbiła się sprzedaż detaliczna. Na to nałożyło się ożywienie w eksporcie towarowym, a w ślad za tym w przemyśle. Jednocześnie nieliczne kraje z tej grupy polegają w dużym stopniu na turystyce, gdzie ruch jest wciąż niewielki.

Podobne są źródła odporności polskiej gospodarki na koronakryzys. - Na świecie widać korelację między znaczeniem przemysłu przetwórczego dla gospodarki a dynamiką PKB w ub.r. W tych krajach, gdzie przemysł odgrywa większą rolę, kryzys był łagodniejszy. Wynika to z tego, że w czasie pandemii trudno było konsumować usługi, więc popyt przesunął się ku towarom. To pozwoliło krajom uprzemysłowionym przetrwać pandemię w relatywnie dobrej formie. A w krajach Europy Środkowo-Wschodniej udział przemysłu jest większy niż w innych krajach na podobnym poziomie rozwoju. Polsce pomogła więc struktura gospodarki, jej mniejsze uzależnienie od usług niż w krajach zachodniej Europy. Chociaż warto podkreślić, że akurat w Polsce i innych krajach regionu eksport usług nie ucierpiał tak mocno, jak w innych miejscach. To zasługa dwóch branż: transportowej i informatycznej – tłumaczy w wywiadzie dla „Parkietu" prof. Beata Javorcik, główna ekonomistka EBOR-u.

Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama