Giełda

Poranek maklerów: WIG20 w ogonie Europy

Analitycy CDM Pekao zwracają uwagę, że sytuacja techniczna WIG20 z punktu widzenia kupujących cały czas przedstawia się korzystnie.
Foto: Bloomberg

CDM Pekao

Analiza techniczna WIG20

Sytuacja techniczna indeksu WIG20 przedstawia się wciąż, z punktu widzenia kupujących, korzystnie. Jedyną zmianą, jaka dokonała się w przeciągu ostatniego tygodnia jest zanegowanie impulsu prowadzącego do wybicia dołem z kreślonej od końca sierpnia konsolidacji (2 502 – 2 537 pkt.). Fakt, że podaż nie jest w stanie wykorzystać sprzyjających do zainicjowania korekty okoliczności, pozytywnie zaświadcza o sile rynku i sprawia, że scenariuszem bazowym pozostaje kontynuacja wzrostowego kierunku. Zarazem jednak, ostatnie lokalne minimum (poziom 2 480 pkt.) wyznacza pierwsze wsparcie, którego ewentualne przełamanie przy uwzględnieniu proporcji dynamiki i czasu, naruszy najprawdopodobniej również EMA-21 (obecnie 2 471 pkt.). Ograniczając analizę jedynie do wykresu notowań sygnały kupna obowiązują, sporo niejednoznaczności wnosi natomiast obserwacja wskaźników, z których MACD „wysyła zaproszenie" do sprzedaży.

Piotr Neidek, DM mBank

Pomiędzy indeksami DJIA a S&P500 zaczyna powstawać dywergencja o negatywnym odczycie. Wczoraj indeks szerokiego rynku wspiął się na nowe, nigdy wcześniej nieeksplorowane poziomy i do wybicia psychologicznego poziomu 2500 punktów brakuje obecnie 4 oczek. Wraz z aprecjacją ww. benchmarku jankeski indeks blue chips nie zdołał pokonać lokalnych oporów i wciąż znajduje się poniżej sierpniowego sufitu a taka słabość DJIA może źle się zakończyć dla byków. Na szczęście obserwowana dywergencja jest do zneutralizowania w najbliższych dniach a dzięki wtorkowemu sygnałowi kupna wg MACD_d indeks DJIA powinien zmierzyć się z poziomem 22179.1. To co zwraca na siebie uwagę to słabość amerykańskich, długoterminowych obligacji, mianowicie bondy od kilku sesji mocno tracą na wartości a wskutek wtorkowej przeceny pojawił się tygodniowy sygnał sprzedaży. W obecnym układzie należałoby oczekiwać dalszej zniżki i ucieczki kapitału z bezpiecznej przystani, co znów powinno wesprzeć rynki akcji. Reasumując ostatnie wydarzenia na Wall Street należy stwierdzić, iż zza oceanu płyną korzystne dla Starego Kontynentu informacje co znów ma prawo wpłynąć na dalsze umacnianie się europejskich indeksów. DAX ma aktywne sygnały kupna, mDAX wybił się z kanału spadkowego zaś sDAX jest na historycznych szczytach. Świetnie zachowuje się CAC40, który odbił się od dziennej dwusetki, opuścił górą spadkową konsolidację i jest na właściwej drodze ku tegorocznym szczytom. Tak sprzyjające otoczenie powinno wspomóc warszawskie indeksy giełdowe w kontynuacji wzrostów czy też zniechęcić inwestorów w dalszym wyrzucaniu akcji małych spółek. Wczoraj sWIG80 pogłębił swoje dotychczasowe minima i jest już tuż nad długoterminowym wsparciem wynikającym z ekstremów powstałych 4 lata temu. Na wykresie widać harmoniczna strukturę butterfly, dominuje wyprzedanie oraz ponownie osiągnięte zostało dolne ograniczenie kanału spadkowego. Aby jednak pojawił się sygnał kupna to dzisiaj sWIG80 musiałby zamknąć się powyżej 15274.9 i jeżeli uda się bykom wykonać ten wyczyn, wówczas trzecia linia warszawskiego parkietu przestanie straszyć. Jeżeli chodzi o WIG20 to wczorajsza deprecjacja nie naruszyła wzrostowej struktury, w której się znajduje zaś powstała formacja G&R jak na razie nie została aktywowana, zatem konkluzja po wtorkowej korekcie pozostaje optymistyczna dla blue chips.

Jakub Birnbach, DM BDM

WIG20 znowu znalazł się na krawędzi 2500 pkt., niestety sentyment na giełdach europejskich nie przełożył się na warszawski parkiet. Wtorkowa sesja dla dwudziestu największych spółek zakończyła się -0,3%, co było spowodowane informacją o rozpoczęciu drugiego etapu procedury wobec Polski w sprawie ustawy o ustroju sądów powszechnych. W Europie kontrakty na DAX zyskały +0,4% a na CAC40 +0,6%, głównie za sprawą decyzji o przyjęciu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji o nałożeniu dodatkowych sankcji na Koreę Północną w reakcji na ostatnią próbę nuklearną. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny zapowiada się dosyć ciekawie. Spośród istotniejszych odczytów wymienić należy finalny odczyt inflacji CPI z Hiszpanii oraz Niemiec, poziom inflacji PPI z USA, dynamikę lipcowej produkcji przemysłowej Strefy Euro, a także raport dotyczący rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Z krajowej gospodarki opublikowany zostanie jedynie lipcowy bilans płatniczy.

Piotr Kuczyński, DI Xelion

Wtorek był podobnie jak poniedziałek dniem bez publikacji istotnych dla rynków danych makro. Nie można już było oczekiwać, że brak próby nuklearnej Korei Północnej i koniec tornada znowu rynkom pomoże. Wall Street musiała się kierować innymi czynnikami.

Sesja rozpoczęła się od niewielkich zwyżek indeksów, co można było przypisać optymizmowi płynącemu z giełd europejskich. Innych powodów do wzrostu indeksów nie było. Może jedynie to, że chwilowe zniknięcie dwóch straszaków (tornado plus Korea) kazało zamykać krótkie pozycje, co pomagało obozowi byków.

W ostatnich godzinach sesji zanosiło się na neutralne zakończenie sesji, ale sama końcówka podniosła indeksy o 0,3%, dzięki czemu nowe rekordy zostały ustanowione.

GPW rozpoczęła wtorkową sesje podobnie do tego jak rozpoczęły ją inne giełdy europejskie – od małego wzrostu indeksów. Na początku sesji nie bardzo było widać to, co dało się zaobserwować na innych giełdach – przewagę popytu.

Po niecałych 90 minutach również u nas WIG20 ruszył szybko na północ nie napotykając poważnego oporu podaży. Tym razem GPW wyglądała na silniejszą od innych giełd europejskich. Przed południem ten trend zakończył się, a indeks WIG20 stabilizował się poniżej sesyjnego maksimum. Doskonale zachowywał się dla odmiany MWIG40 zyskując blisko jeden procent.

Przed rozpoczęciem sesji w USA na rynek dotarła informacja o tym, że Komisja Europejska rozpoczyna drugi etap procedury wobec Polski w sprawie sądownictwa (chodzi o ustawę, którą prezydent Duda podpisał i która weszła w życie). To natychmiast doprowadziła WIG20 do poziomu neutralnego. Ucierpiał też nieznacznie złoty.

Mimo bardzo „byczego" zachowania innych giełd europejskich i pozytywnego rozpoczęcia sesji na Wall Street u nas WIG20 zakończył dzień spadkiem o 0,3%, zyskał jednak MWIG40 (0,66%).

Pozostaje pytanie: czy wtorkowa sesja potwierdziła to, co podejrzewałem od 10 dni, że inwestorzy zagraniczni są bardzo wrażliwi na informacje z polityki, o czym sygnalizowałby we wtorek słaby WIG20 i silny MWIG40 (tutaj są przede wszystkim polskie fundusze), czy może jest to przygrywka przed piątkowym wygasaniem wrześniowej linii kontraktów? Niestety, odpowiedź dostaniemy dopiero po wygasaniu kontraktów, czyli w przyszłym tygodniu.


Wideo komentarz